Kupujac graty TOMEI mam juz wszystko kute (wal, tloki, korbowody). I nie wiem co wy chcecie od CA18DET - zobaczcie na projekty z Japoni, Norris Design itp. Jak bym mial robic swap to juz bym pakowal RB25DET. CA18 nie jest zlym silnikiem i wcale nie jest awaryjny. Pozatym nie porownuj wersji 20de do det bo te silniki pracuja pod calkiem innym obciazeniem.
Ja zabilem silnik unoszac sie honorem (szczeniacka glupota i kobieta) mial ponad 150tys - 160tys przebiegu (dokladnie nie pamietam) i by jeszcze pojezdzil kupe czasu...
Poprostu scigajac sie padla mi pompa oleju i zamiast sie zatrzymac cislem dalej na swiecocej kontrolce cisnienia oleju - nawet zloilem goscia i wrocilem do garazy na stukajacych panewkach... Efekt walniety jeden korbowod...
Tak samo nie mialem jakis problemow w stylu szarpanie, wydmuchanie uszczelki itp. To taki sam mit jak gadanie o padajacych turbinach w CA18DET. Ta jednostak poprostu wymaga odpowiedniego podejscia, a nie tylko palowania przy zdrutowanym silniku...
Zreszta Rafi jest tego dobrym przykladem, to samo pare innych CA81DET (cziko, Piotr Jankowski)... moj silnik tez nie ma lekko i jakos chodzi po remoncie jak szwajcarski zegarek
Kupujac TOMEI moim kosztem jest tylko odpowiednia obrobka w dobrym zakladzie.
Reszte tzn. wyciagniecie, wlozenie silnika zrobie sobie samemu bo nie musze nic kombinowac.
Przy SR20DET mam to samo + kupno silnika + przerobka elektryki + kupno kutych gratow i zostawiam calosc na standardowym wale (ktory kij wie jaki bedzie w kupionym silniku).
Oraz kupe zabawy ze swapem...
I to co mowilem wczesniej przy TOMEI mam igla silniczek, praktycznie zostaje tylko blok...
Reszte mam noweczke i to zakuta...
Oczywiscie jeszcze troche trzeba wpakowac w glowice ale to samo tyczy sie SR20DET...
Wiec przy bardzo podobnych kosztach wybieram TOMEI...