Witam
Jakieś półtorej miesiąca temu, przyprowadziłem rozbitą nyskę dla silnika, od razu wyciągnęliśmy silnik, a rozbita buda pojechała na żyletki, tak żeby nie zajmowała mi na darmo miejsca na podwórku

. Znajomy mechanik, zapewniał mnie, że będzie wszystko pamiętał co, gdzie i jak. I najprawdopodobniej byłoby tak, gdyby nie odstęp czasowy, jaki powstał na skutek tego, że po wyciągnięciu mojego starego silnika zdecydowałem się na malowanie komory. W między czasie w garażu zrobił się "lekki" rozgardiasz i....pomieszały nam się węże od starego i "nowego" silnika. Teraz po wsadzeniu go na miejsce, w żaden sposób nie możemy dojść jak po podłączać wszystkie odmy. Większość udało nam się chyba dobrze podłączyć, ale zostały nam: ta, która wychodzi w stronę przodu z prawej pokrywy zaworów, ta, która wychodzi z gumowej rury między przepływomierzem, a turbiną, oraz ta która wychodzi z tego czarnego, plastikowego elementu dolotu, który leży na osłonie visco. I jeszcze z kolektora ssącego taki jeden otwór około 4mm też nie wiemy gdzie podpiąć
Byłoby miło jakby ktoś posiadał jakiś schemat, jak te wszystkie gumy powinny być po podpinane, bo nie mam pewności czy te, które podpieliśmy są dobrze na 100%
Z góry wielkie dzięki
Pozdro