Opis szczegółowy: Wczoraj jezdzilem do późna- było ostre latanie, potem spokojny powrót do domu, wjazd do garażu (chodził jeszcze po zaparkowaniu ok 5 min na wolnych), zgasiłem, wszystko ok, poszedłem spać (to ważne). Rano wchodzę do garażu, wsiadam do auta, przekrecam kluczyk, slysze pompe, pompa zrobiła robote, krece rozrusznikiem (kreci ok), NIE ODAPALA.
Pomysły i sugestie?
Proszę o pomoc




