Czy też mieliście problem z falującymi obrotami? Mnie to strasznie irytowało gdy dojeżdżałem do skrzyżowania i autem telepało jakby mu coś dolegało a i czasem nawet zdarzało mu się zgasnąć..Dobra koniec pitolenia przejdźmy do rzeczy:
Narzędzia:
-klucze nasadkowe 7,8,9,10(potrzebne do zdjęcia opasek z orurowania)
-klucze imbusowe ale rozmiarów nie pamiętam(potrzebne tylko do odkręcenia przepustnicy)
-klucz płaski i/lub płasko oczkowy 10,19
-oczywiście młotek
-śrubokręty płaski i krzyżakowy
-kombinerki
-pędzelek, szmatka, miseczka, benzyna ekstrakcyjna i/lub jakiś środek do czyszczenia gaźników, przepustnic
-gazeta??
-i oczywiście piwko i/lub sok
To do roboty:
Ja u siebie zanim zabrałem się do rozbierania przepustnicy, musiałem usunąć część orurowania idącą z IC`ka do kolektora, więc pozwolę sobie ominąć ten etap...
1.Odłączamy przewody i odkręcamy 3 śruby mocujące nasz zawór do kolektora (klucz 10). Przy zdejmowaniu zaworu uważajcie na uszczelkę, żeby jej nie rozerwać jeśli macie zamiar ją ponownie użyć..Dobrze jest skorzystać z małego noża..


2. Mamy już nasz zawór w rękach więc bierzemy się za jego rozkręcanie. W zasadzie to są to 2 elektromagnesy





Po rozłożeniu wszystko wygląda mniej-więcej tak:



3. Zdejmujemy linkę gazu, odkręcamy nasza przepustnice (4 imbusy), i odłączamy przewód do czujnika położenia i inne przewody





4. Jak już mamy przepustnice to odkręcamy śrubokrętem czujnik położenia, bo lepiej żeby nie miał kontaktu z cieczą. Ja zaznaczyłem sobie jak był ustawiony przed odkręcaniem, aby uniknąć problemów z jego odpowiednim ustawieniem przy składaniu



5. Teraz nasze naczynko pędzelek i benzyna ekstrakcjna (tu White Spirit) nie wiem czemu ale śmieszy mnie ta nazwa


Przed:
Po:

6. Wszystko ładnie umyte więc zabieramy się za składanie, wszystko jakby w odwrotnej kolejności i nie zapomnijcie dokręcić śrubek, założyc węży i opasek, itp itd.
7. Po złożeniu wszystkiego odpalcie auto rozgrzejcie je i ustawicie zadane obroty biegu jałowego czarną śrubą przy naszym zaworze (odkręcamy - większe obroty, dokręcamy - mniejsze)
I to by było na tyle
U mnie po skończonym zabiegu jak ręką odjął zniknęło falowanie obrotów i przygasanie


