Strona 1 z 2
Chce zbudować s13 do drifu
: pn 15 sty, 2007 19:44
autor: drpain
heja.mam s13:evil:(1991r 160.000KM),od dwuch lat.Nieoszczędzałem go i niemam zabardzo pojęcia co tam siedzi w nim,robiłem w nim tylko obsługe,wkońcu zawias,turbo zaczeło się sypać,nie chce go sprzedawać...chce się nim ślizgać.Co i jak i u kogo poprzerabiać żeby to miało ręce i nogi...Z góry dzięki za koknkretne odpowiedzi.pozdro
Ps:dopisujcie ceny części/uslug..
: pn 15 sty, 2007 20:04
autor: Bakem0n0
160.000KM
o ku***

wlasciwie to powinienes byc mistrzem dragu juz w tej chwili... nie podlatuje ci bryczka, tak przy 400 km/h ... ?
jak chcesz sie slizgac - remont, byc moze kucie. zalezy na ile chcesz go napompowac. pod najtansze przygotowanie bryczki, musisz miec gdzies 7 tys zl, wliczajac w to remont ktory bedzie cie kosztowal okolo 3 tys, moze mniej, zalezy co napsules w srodku. w teorii standardowa turbawka powinna ci styknac, ale znajac zycie jest juz zajechana... wiec dodaj sobie do kosztow. zostaje ci jakies 3 tys na zabawe z zawieszeniem, szpera itd... moze sie uda jak bedziesz robic wiekszosc roboty sam.
A jak masz kase nieograniczona, to takie same mozliwosci przed toba stoja... nieograniczone...

: pn 15 sty, 2007 20:07
autor: Husar
I co mamy jeszcze zebrać "czarnuchów" (nie chodzi o murzynów) i zbudować ci to auto?
No offence ale jak byś troszkę przejął się sprawą to zauważył byś że na samym dole działu Drifting jest topic [TEORIA] Driftowóz i jest tam całkiem sporo napisane o budowaniu driftmaszinu.
Jeśli coś tam jest niejasne dla ciebie to wtedy rób topic z konkretnymi pytaniami.
: śr 17 sty, 2007 02:52
autor: ToM
No za 7tys to sie za wiele nie zrobi

Chyba ze mega Drift-Drut

: śr 17 sty, 2007 17:56
autor: Bakem0n0
ToM pisze:No za 7tys to sie za wiele nie zrobi

Chyba ze mega Drift-Drut

"da sie"

niekoniecznie taki straszny drut musi byc - ciecie po kosztach, + czesci uzywane, robota wlasna.
no ale trzeba miec na uwadze, ze baza pod takie cos nie moze sie rozpadac w rekach...
a propo mega drift drutow - w UK robia czasem wlasnie takie zawody - kupuja jakies zdechle tylnonapedowce i jada nimi na specjalnie przygotowane zawody - co prawda czesc nawet nie dojezdza... ale mysle ze fajnie jest zakatowac druto-trupa za 100F (albo mniej...)
: śr 17 sty, 2007 18:07
autor: Krzysiu
a ja chce zeby ludzie wkoncu nauczyli sie uzywac opcji szukaj i nie zadawali tych samych pytan po 300 razy
: pt 16 lut, 2007 20:53
autor: flipczw
hej!od niedawna jestem posiadaczem s13...pytanie-czy z zaspawanym na stale moscie da sie normalnie jezdzic?
: pt 16 lut, 2007 21:42
autor: pq
flipczw pisze:hej!od niedawna jestem posiadaczem s13...pytanie-czy z zaspawanym na stale moscie da sie normalnie jezdzic?
odpowiedź brzmi TAK
skręcać NIE
chyba że na lawecie
ale i tak polecam bo jestem fanem radykalnych rozwiązań
zespawany most oprócz obiektywnych minusów ma także wiele plusów
: pt 16 lut, 2007 21:51
autor: flipczw
czyli jak tym autem mam dojezdzac do pracy to nie radzilbys mi tego robic
: pt 16 lut, 2007 22:02
autor: pq
flipczw pisze:czyli jak tym autem mam dojezdzac do pracy to nie radzilbys mi tego robic
raczej nie, może być to troszkę uciążliwe.
: pt 16 lut, 2007 22:32
autor: flipczw
ale co sie bedzie dzialo z autem?ciezko to bedzie opanowac? Nie stac mnie za bardzo na szpere wyczynowa a co myslisz o seryjnej od s14?
: pt 16 lut, 2007 22:48
autor: pq
flipczw pisze:ale co sie bedzie dzialo z autem?ciezko to bedzie opanowac? Nie stac mnie za bardzo na szpere wyczynowa a co myslisz o seryjnej od s14?
co się będzie działo:
widziałeś jak skręca tramwaj-nie skręca bo ma połaczone ze sobą na sztywno koła po obu stronach. ( gdzy zawraca z podwzia wydobywa sie pisk tartego metalu )
fizyka: koło po wewnętrznej stonie okręgu kręci się wolniej niż to po zewnętrznej stronie ( bo ma do pokonania krótszą drogę w tym samym czasie )
jeśli koła masz połaczone na stałe to albo idziesz poślizgiem, albo skręcasz z wielkim bulem piszcząc oponami.
Jeżdząc tak na co dzień nadwyrężasz most, jego mocowanie, całe tylne zawieszenie, zabijasz opony,
zakup seryjnej szpery od s14 jest złotym środkiem pomiędzy ceną a efektem ( ale niestety przy drifcie nie da takiego efektu jak wersja drut czyli zespawany most ) lub profi szpera
pozdro
: pt 16 lut, 2007 23:15
autor: kamil
pq pisze:flipczw pisze:hej!od niedawna jestem posiadaczem s13...pytanie-czy z zaspawanym na stale moscie da sie normalnie jezdzic?
odpowiedź brzmi TAK
skręcać NIE
chyba że na lawecie
ale i tak polecam bo jestem fanem radykalnych rozwiązań
zespawany most oprócz obiektywnych minusów ma także wiele plusów
Normalnie jestem twoim fanem za tą wypowiedź
Co do organów z s14 to cziko już nie raz się w to bawił i może posiadać ów element driftujący

: sob 17 lut, 2007 02:46
autor: ToM
No jezdzic sie da z zaspawanym w sumie dopuki nie odkrecisz kol

Choc moze to byc troche stresujace w ruchu miejskim.
W sumie na poczatek do driftu to ja bym mimo wszystko polecal przekladke szpery z s14 (chodzi o s13). Ta szpera na poczatek jest ok i wybacza wiele bledow, na zaspawanym lub KAZ tak latwo juz nie ma i bledy koncza sie ladnym spinem

: ndz 18 lut, 2007 17:17
autor: mart
ja mam elektroszpere i
nienawidze jezdzic po miescie /zakupy/itp
a jak juz jedziesz z kims to sie na ciebie patrzy za kazdym razemkiedy skrecasz
ale jest fajnie na torze-o wiele latwiej sie slizga.
jednak u mnie jak nie bylo luzow na wale/polosiach/mocowaniach-to teraz jednym kolem w stosunku do 2giego moge zrobic ok 1/4 obrotu
wiec moje zdanie jest takie-zaspawana na tor-OK
na codzien-bardzo ucialiwa
dzis na szrocie znalazlem 3 s14 jeszcze ze szperami i cena 150f (UK) za sztuke wiec szybko sobie taka sprawie