ToM pisze:Caly problem w tym ze reczny powinien byc niezaleznym ukladem. Co do przegladow to owszem jak ma sie znajomosci mozna przepchac wszystko. Mozna zrobic reczny hydrauliczny aby nie kolidowalo to z przepisami, jednak mosial by to byc osobny obwod...
Ja mam ręczny hydrauliczny zamontowany w ten sposób że jego pompa jest wpięta w przewód hamulcowy na trasie ABS-krzyżak przy prawym kole rozdzielający siłę hamowania lewo/prawo. Seryjny ręczny jest nieruszony więc z przeglądem nie powinno być problemu.
Z rozmowy z Maćkiem Polodym: chciał zmieniać ręczny na hydr. ale zrezygnował bo
1) Obecny wystarcza żeby zablokować koła po rzuceniu samochodu więc po co go ruszać
2) Co prawda lokalizacja firmowego rękawa trochę przeszkadza w jego łatwym użytkowaniu, ale nie aż tak żeby się bawić w hydraulikę
3) Rękaw hydrauliczny pokaże swój pełny power jeżeli będzie miał w układzie regulator siły hamowania wtedy można przód zrobić tylko z nogi a na tył założyć dobre heble i wtedy hydrauliczny ręczny będzie dużo lepszy niż firmowy (mimo że do typowych zastosowań firmowy wystarczy).
4) Kolejna przewaga ręcznego to fakt iż zawsze bierze tak samo, po rozgrzaniu linka się rozciąga a płyn hamulcowy nie. Ale jak widać ta przewaga też nie jest aż tak istotna bo trudno rozgrzać układ do tego stopnia.
Z moich osobistych obserwacji jeżeli ktoś ma nadmiar kasy to warto się w to bawić, dla mnie ręczny fabryczny był bezużyteczny bo trudno w pośpiechu go dobrze złapać. Hydraulikę mam łatwiej dostępną. Ale poza tym jest upierdem raczej niż pomocą w polskich warunkach driftingowych (tory kartingowe, niskie prędkości).
[ Dodano: Wto Gru 05, 06 15:30 ]
mart pisze:bylem latem w knockhill na zawodach d1 (M.Polody tez wtedy jezdzil) i tam jazda byla ok 100-120 na prostej i wejscie w luk i kazdy stosowal wejscie w zakret zaciagajac na reczny niektorzy nawet na dosc dlugo
Ale przy skręceniu kierownicy i przestawieniu przez to balansu samochodu na bok każdy ręczny o ile jest w dobrym stanie technicznym sobie poradzi.
A że wrzucali w ten sposób to nic dziwnego nie ma innego sposobu na założenie dużego boka bez znacznej utraty prędkości, jeżeli wchodzisz aż tak szybko (no, chyba że masz 500hp i to dostępne w miarę z dołu).
Zrobienie tego z lewej nogi powoduje utratę prędkości jak również znoszenie przodu do wewnętrznej zakrętu, w momencie gdy poślizg zaczynasz 50m przed zakrętem to ostatnie jest raczej niewskazane.
