Początku Driftu

Wszystko co dotyczy Driftingu

Moderator: Moderator

Sputnik
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 61
Rejestracja: pt 30 cze, 2006 18:39
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Jak masz szmoc to na suchym. I najlepiej mieć eszpere...
Awatar użytkownika
Marcinrat1
-#Klubowicz
-#Klubowicz
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 18:34
Lokalizacja: Łuków
Kontakt:

co można zniszczyć przy seryjnym aucie... nie licząc obcierek ani felg oczywiście
rtuber
Postojebca
Postojebca
Posty: 1204
Rejestracja: śr 20 lut, 2008 12:49
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Wszystko :evil:
Auto bez przygotowania nie nadaje sie do driftu bo za kazdym razem moze Ci cos pójść (czyt. zepsuć ).
Obrazek
Jeszcze Cię Wskrzeszę !!!
Awatar użytkownika
borimichal
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 2728
Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
Lokalizacja: Skoczów

A ja podam przyklad,ze na Japan Drift Attack smigalem praktycznie seryjnym S13,jedynie mial szpere i zawiech bilsteina i kompletnie nic sie nie zepsulo,nawet praktycznie maski nie musialem otwierac.Ogolnie autkiem tak przejezdzilem jakies pol roku.

Jak dla mnie najlepiej zaczac latac bokiem na mokrym,po opanowaniu slizgania sie na mokrym,stopniowo probowac na suchym :)


Powiem ze na torze latalo sie mi prociej niz po ulicach-rozgrzane opony i nagumowany asfalt.
rtuber
Postojebca
Postojebca
Posty: 1204
Rejestracja: śr 20 lut, 2008 12:49
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Owszem tylko ze twoje CA miało 110 tys (?? niepamietam dokładnie ) przebiegu i chodziło jak igiełka :D
Obrazek
Jeszcze Cię Wskrzeszę !!!
Awatar użytkownika
suchy071
Stały gość
Stały gość
Posty: 354
Rejestracja: pt 27 lip, 2007 17:53
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

czy auto da rade to wydaje mi się że zalerzy to od stanu w jakim jest... jak był mocno bity jest pordzewiały to sie może złamać nawet i w pół... :P... myśle że najlepiej zacząć od rozpurek... i zawiechy... a szpere założyć z czasem... tak jak to opowiedział mistrzunio z Bibli Driftu (link dałem w 1`wszym poście)
Awatar użytkownika
dziubas
-#Klubowicz
-#Klubowicz
Posty: 1020
Rejestracja: ndz 11 lip, 2004 22:41
Lokalizacja: warszawa WOLA
Kontakt:

szpera to podstawa najwięcej oszczędnosci na mokrym
Sputnik
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 61
Rejestracja: pt 30 cze, 2006 18:39
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Marcinrat1 pisze:co można zniszczyć przy seryjnym aucie... nie licząc obcierek ani felg oczywiście
Ja w e30 urwałem kolejno:

Poduszki pod silnikiem
Most
Skrzynie biegów


i w między czasie połamałem felge :)
Awatar użytkownika
Marcinrat1
-#Klubowicz
-#Klubowicz
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 18:34
Lokalizacja: Łuków
Kontakt:

czyli zostaje na mokrym :( i dalej odkładam na "dalsze plany" :wink:
Awatar użytkownika
EnDrIu
Stary Wyjadacz
Stary Wyjadacz
Posty: 537
Rejestracja: wt 26 paź, 2004 14:33
Lokalizacja: Warszawa

Marcinrat1 pisze:tak was czytam chłopaki i już zmieniliście temat :) mam ten sam problem co suchy.... czytałem w GT o tych ćwiczeniach opisywanych przez robacka....

mam jeszcze dodatkowe pytanie... czy trzeba coś wymienić na 100 % żeby nie zdewastować auta... lepiej zacząć na mokrym czy od razu na suchym...?
na mokrym jest mniejsza predkosc, wiec latwiej ogarnac auto i najwet jak Ci cos nie wyjdzie to uderzysz z mala predkoscia...z reszta jak nie masz szpery to na suchym raczej wiekszego ronda bokiem nie zrobisz.
Było: 200sx s13 SR20DET
Jest: 200sx s13 CA18DET

Sprzedam s13
topics20/s-s13-18t-z-gt28rs-vt31839.htm#288454
Mło0dy
Proszę nie bić nowego
Proszę nie bić nowego
Posty: 42
Rejestracja: pt 03 lut, 2006 12:55
Lokalizacja: Tczew k.GDA
Kontakt:

na mokrym jest mniejsza predkosc, wiec latwiej ogarnac auto i najwet jak Ci cos nie wyjdzie to uderzysz z mala predkoscia...
mozesz mi wytlumaczyc "na mokrym jest mniejsza predkosc" ? wiem,ze łatwiej wpasc w nadsterownosc na mokrym , i to przy mniejszej predkosci niz na suchym.chyba ze oto Ci chodzilo. jak nie to mnie popraw bo jestem wlasnie na etapie nauki tego sportu.

PS. tez upalam E30 [m40b18] z modami zawiechy,bo brat sx nie pozyczy...
Awatar użytkownika
borimichal
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 2728
Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
Lokalizacja: Skoczów

Mło0dy pisze:
na mokrym jest mniejsza predkosc, wiec latwiej ogarnac auto i najwet jak Ci cos nie wyjdzie to uderzysz z mala predkoscia...
mozesz mi wytlumaczyc "na mokrym jest mniejsza predkosc" ? wiem,ze łatwiej wpasc w nadsterownosc na mokrym , i to przy mniejszej predkosci niz na suchym.chyba ze oto Ci chodzilo. jak nie to mnie popraw bo jestem wlasnie na etapie nauki tego sportu.

PS. tez upalam E30 [m40b18] z modami zawiechy,bo brat sx nie pozyczy...


Chodzi o to ze na mokrej nawierzchni sa mniejsze predkosci driftowania,poniewaz jest o wiele mniejsza przyczepnosc wszystkich kol.Chodzi o jeden dany zakret pokonowany na suchym i na mokrym.

Jak ktos znajdzie odpowiednia miejscowke to pewnie i na mokrym dalo by sie polatac przy predkosciach 140,ale tego nie wiem bo nigdy nie probowalem :D
Awatar użytkownika
xmarv
Stały gość
Stały gość
Posty: 209
Rejestracja: śr 25 lip, 2007 22:54
Lokalizacja: Biery/Bielsko-Biała
Kontakt:

Również uważam, że najlepiej zaczynać na mokrym pustym placu z dala od krawężników, na początek bawić się ręcznym i sprzęgłem w ronda i ósemki a później przejść na suchy asfalt, z tego względu, że na mokrym nabiera się respektu do samochodu i drogi po której się porusza, ponieważ dużo łatwiej o spina albo o to by wylecieć przodem z trasy.
= There is no easy way from the earth to the stars =
Awatar użytkownika
SR20DET Powered
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 61
Rejestracja: pt 13 cze, 2008 15:10
Lokalizacja: ŁÓDŹ

DOBRZE GADA! DAJTA MU WÓDKI! :mrgreen:
mokrości są bardziej techniczne.. jak przegniesz to lecisz na pysk.. i to Cie uczy respektu do auta.. popieram Xmarv!
S14a Drift Spec.

........AAA Team........
Against All Authority
Tomek89
Postojebca
Postojebca
Posty: 1608
Rejestracja: pn 15 paź, 2007 20:04
Lokalizacja: Gm. G?ogówek(opolskie)
Kontakt:

Własnie uczy sie na śliskich nawierzchniał i kiepskich oponach.Kursanci w "L" kach tez nie dostaną do dyspozycji mocnych aut bo większość ludzi na początku nie da rady opanować 1.2 silnki z fwd :mrgreen: Inną opcją jest jazda po śniegu. Wtedu o niewpadnięcie w poślizg ciężko.Swego czasu sie gnało malczana, potem poldolota i zdażyło sie nissanem trochę pojeździć ale wtedy jak sie pomyli to nie ma zmiłuj się wiec ostroznie :wink:
Ja mam kostkę granitową na placu więc jak popada to.... jest conajmniej ślisko :mrgreen: Ja momentalnie chce ogarnąc jak auto utrzymać prosto i pare elementów touge,dopiero jak to opanuję to się dopiero intensywnie za drift wezmę :) Bo by biec to musisz najpierw chodzić umieć 8)
Rice is nice
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Drifting”