Strona 1 z 1

Twój kot kupił by Nissana.

: pn 12 sty, 2015 10:55
autor: laser
W domu moich rodziców mieszkają sobie 3 koty (miał być jeden, ale jego rodzeństwo miało popłynąć rzeką do morza, więc wzięliśmy całą trójkę). Kiedy przyprowadziłem tam Nissana żeby wymienić pompkę paliwa, koty zaczęły znikać na całe dnie, a w zamkniętym Nissanie dwa razy w nocy włączyły się światła awaryjne.

Wyjaśnienie tajemnicy na załączonym zdjęciu. Duuuuchy przenikają karoserię przez otwór po zdemontowaniu zbiornika paliwa.

: pn 12 sty, 2015 11:02
autor: mysza
To będzie zabawne dopóki nie zrobią Ci kuwety z samochodu :)

A jak by wstawił alarm z czujnikami ruchu i syreną w środku ? :D :D :D

: pn 12 sty, 2015 11:05
autor: MEFisto087
Obrazek
Z tego samego powodu miałem zaklejony taśmą otwór do shiftera skrzyni biegów :lol:

Kuwety na szczęśnie nie było ale fotele zasierścione strasznie

: pn 12 sty, 2015 11:14
autor: laser
Bez obaw - kot (jak każde inne zwierze - koń, krowa) nie narobi, tam gdzie sam przebywa - chyba, że nie ma innej możliwości - zamknięte w pomieszczenie, przymocowane łańcuchem. Jak widać te akurat to nawet pasów nie zapinają.

A przynajmniej mam pewność, że mi myszy nie poprzegryzają przewodów :-)

: pn 12 sty, 2015 12:28
autor: skwaromir
Coś w tym jest u mnie też wchodzą, ale to może dlatego, że się z myszami ganiają :D

: pn 12 sty, 2015 14:24
autor: Morton;]
siersciuchowi mojej mamy przypadła do gustu tylna pólka w nysie :P

: pn 12 sty, 2015 16:14
autor: Artur1020
laser pisze:Bez obaw - kot (jak każde inne zwierze - koń, krowa) nie narobi, tam gdzie sam przebywa - chyba, że nie ma innej możliwości - zamknięte w pomieszczenie, przymocowane łańcuchem. Jak widać te akurat to nawet pasów nie zapinają.

A przynajmniej mam pewność, że mi myszy nie poprzegryzają przewodów :-)

Odnosnie myszy, u mnie w garazu byly zmieniane drzwi, przez co prawie caly dzien byly otwarte i nawlatywaly chyba ;) wstawilem wybebeszonego nissana.
Otwieram maske a na akumulatorze zapsana mysz sie na mnie patrzy :D
Tyle co ja zmywacza do hamulcy zurzylem zeby ja z niego wypedziec :D potem po bagazniku gonitwa :P wkoncu zastaqwilem po polapce przy kazdym kole ;)
jedna po 15 min sie zlapala z pulapee 2 zjadly zarcie a jedna zniknela :| znalazlem ja po tygodniu za szafka z mysza zlapana z lape :/
....z nissanem sie nie zadziera :D

: pn 12 sty, 2015 18:37
autor: wolek1993
Mój kot za to lubi moje Subaru, w sumie to bardziej lubił, do momentu jak przy którymś wietrzeniu, nie zauważyłem że został w środku i zamknąłem samochód. Na dwa dni... dopiero po dwóch dniach się zorientowaliśmy że kot jednak żyje i nic mi nie jest tylko w aucie siedzi. Niestety zapachu nie mogę się pozbyć do teraz, a było to kilka tygodniu temu (teraz już bardzo mało czuć)

: pn 12 sty, 2015 21:09
autor: laser
Czym sie rozni VW od Skody? Przeciez w sumie jedna firma, a jednak jest roznica. Odpowiedzia jest kontrola jakosci na etapie produkcji: Niemcy np w celu sprawdzenia szczelnosci kabiny zamykaja w WV-e kota. Jesli po 2 dniach kot zdechnie z braku powietrza uznaja, ze samochod jest wystarczajaco szczelny. Czesi robia tak samo i tez zamykaja kota w Skodzie. Uznaja, ze samochod jest szczelny jak mi w ciagu 2 dni kot nie uciekanie.

Wyglada na to, ze. Subaru to jakosciowo gdzies tak posrodku :-)

: pn 12 sty, 2015 23:26
autor: karols
Odpal samochód jak koty będą w środku. Raz wiozłem moją kotkę nissanem, w życiu nie widziałem takiej paniki u futrzaka, nawet odkurzacza tak się nie boi :D