kubus pisze:
JUPPI TO MAM PIWKO

:P:P:P
Sie wie!
Gratuluje konkurs niniejszym zostal rozstrzygniety. Chcialem Ci odpowiedziec wczoraj ale mi swiatlo wylaczyli w domu i koniec netu w nocy, ale juz ok.
Bardzo sie Kubus napracowalas, ale zgadles - oto te dwa autka -
Grand Prix i
Impala Mialem niedawno w Canadzie okazje jezdzic obydwoma. Pontiaca wypozyczylismy sobie z Eve na ponad tydzien - splukalismy sie ale bylo warto. Wypozyczalismy w firmie "National" car rental itd. ktora o dziwo jest rowniez na lotnisku w Wawie

Ale do rzeczy - autka byly ciekawe. Pontiac byl prawie nowka - 5000km na liczniku, wszystko jeszcze pachnialo fabryka. Biorac pod uwage na odleglosci jakie sie tam pokonuje nie mogl byc starszy niz 3msc i...super zasuwal. Przejechalismy nim kolejne 3000km

prowadzil sie dziecinnie prosto - mocny silnik ciagnal od dolu. 4l. pojemnosci robi swoje i w trasie rzadko przekraczalismy 2tys obr/min

przy okolo 1,6obr/min mial juz 90km/h...przy 2,1 juz 140km/h...piekna zabawka. Wszystko automatyczne, criuse control i ciagnacy sie w nieskonczonosc highway nad oceanem o zachodzie slonca...mniam mniam

A radyjko sie samo podglasnialo i sciszalo w zaleznosci od halasu w kabinie i basy mial takiem, ze myslalem ze drzwi wyrwie

Bydle musze przyznac duze, ale ergonomiczne i estetycznie zaprojektowane. Grubasne kierownica i wielkie wskazniki - wkleje zdjecia - (pewnie pojutrze). Fajosko jak na takie bydle przyspieszal (200KM)...nadal jestem pod wrazeniem jak sobie przypominam te kilometry...
Drugi to niby legenda - Chevy Impala - wiedzialem, ze musze sie nim przejechac od chwili jak zobaczylem jakie ma z tylu swiatla

...wiec wypozyczylismy na jeden dzien...Oj, duze rozczarowanie...Z zewnatrz ciekwy tyl i wyglad znosny, nawet mozna by uznac, ze ladny, za to w srodku...ludzie tak zaprojektowany jak bysmy nadal zyli w latach 70

Ochydztwo, toporne wskazniki, tandetne plastiki, siedzenia niewygodne i pokryte jakims szarym materialem - lipa. Kierownica cienka i sprawiala wrazenie ze sie zaraz urwie. Dno. Podobnie jak Pontiac mial wszytskie bajery - automatycznie wlaczajace sie swiatla, pelna elektryka, cruise ctrl. ale wszystko toporne. Kokpit moze sluzyc za wzor braku jakiejkolwiek ergonomiki - wlaczanie wycieraczek to po prostu akrobacja nadgarstkow...
Silnik byl mniejszy niz w Grad Prixie 3,4l - 180KM - moim zdaniem ciut za malo - jezdzil ok, ale Pontiac lepiej ciagnal, przynajmniej takie mialem odczucie. Ciekawe jest to, ze takimi autami jezdzi Policja na Nowej Funlandii. Z tym ze w gamie silnikow Cheviego Impali znajduje sie tez supercharger...Pontiac tez cos takiego oferuje.
Ok, rozgadalem sie, ale chcialem sie z Wami podzielic tymi wrazeniami. Jak juz obrobie zdjecia to je wkleje - mamy sporo
Aha...niestety oba auta byly FWD...
QW kazdym razie Kubusiu GRATULUJE jeszcze raz zaciecia i browarki chlodze.
A tu dane dla zainteresowanych
PONTIAC Grand Prix
Engine, 3.8L 3800 Series III V6 SFI with Electronic Throttle Control (200 HP [149.2 kW] @ 5200 rpm, 230 lb-ft [310.5 N-m] @ 4000rpm)
Transmission, 4-speed automatic, electronically controlled, with overdrive
Chevrolet Impala
3400 V6 Engine The 3400 V6 engine in Impala Sedan generates 180 hp at 5200 rpm and 205 lb.-ft. of torque at 4000 rpm, and its estimated MPG of 32 highway is best in class.(1)