To i ja dodam od siebie co mnie na drogach mocno
1.
Ruszanie z pod świateł, kurde, gdzie bym nie stał, czy pierwszy pod światłami, czy 5 czy 10-ty, jak się zapali zielone to ZAWSZE jestem gotowy w tym momencie ruszyć, a inni? większość zobaczy zielone, to dopiero "szuka biegu" i je***ym żółwik tempem powooooli rusza, czego efektem jest że na zielonym przejedzie 5 samochodów tylko i z moich ust jak stoję gdzieś dalej, sypią się bardzo brzydkie słowa
2.
Niedzielni kierowcy, nie które kobiety za kółkiem, tego komentować nie trzeba
3.
"BMW i wszystko jasne Debile którzy uważają że jak jedzie ktoś młody BMW pokroju E30/36 to wariat, burak itd, niestety wiem że modele te są w większości schamione przez rożnego rodzaju buractwo, ale to jest naprawdę dobra marka, i bywają naprawdę zadbane modele, a nie tylko "zajeżdzone przez chamów"
4.
Mistrzowie kierownicy w zagazowanych zdezelowanych golfach i betach", kupi takie buraczysko golfa za tysiąc, albo betę za 2000, oczywiście musowo w gazie, i się czuje wielkim wyścigowcem i Panem dróg, bo ma 2.0 pod maską i umieć ruszyć z piskiem opon z pod świateł
5.
"Mistrzowie prostej", wiadomo, prosta gaz w podłogę bo dużo koni, przyjdzie zakręt to hamuje bo się "twardziel" boi, a jak wjedzie do miasta i żeby przemieszczać się dynamicznie między samochodami trzeba użyć głowy a nie koni to już kończy się jego "królowanie" na szosie
6.
Krytykowanie za pasję bardzo mnie to irytuje że ktoś uważa że jestem wariatem, świrem itd bo moją pasją jest drift i mam do tego póki co zakupioną sierrę, to mu odpowiadam czy uważa że piłkarz jest chory na głowe dlatego bo lubi grać w piłkę, a skoczek bo lubi skakać?, tak samo to że lubię bardziej klasyczną motoryzację niż nowe samochody, i mając załóżmy 30 tysięcy na samochód kupił bym coś pokroju lexusa ls400 a nie coś nowego w dieslu, to jestem nienormalny?
7.
Świezi prawkowicze, zda prawko, weźmie od ojca furę, pojeździ tydzień i uważa się za już najszybszego najlepszego Pana dróg i szos i próbuje mi wmówić że mu nie dam rady
8.
Nieszanowania samochodu, zachowań typu, butowania za zimnym silniku, gaszenia silnika jeszcze na obrotach, nie chłodzenie go, jak ktoś założmy zjeżdza z ronda, za 200 metrów ma zjazd pod dom, ale jak zjedzie z ronda to but w podłoge bo to żeby zaraz ostro hamować przed zjazdem, ku**a po co to?! przecież to nie tor i nie przejazd na czas, i to że jak ja przed pałowaniem grzeje silnik a po jeździe chłodze, to mi wmawia "znawca" że to nic nie daje, że to nie potrzebne
to chyba takie główne rzeczy denerwujące mnie
