Do spowiedzi przychodzi młoda kobieta i mówi księdzu:
K: Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłam.
O: A co konkretnie zrobiłaś, córko?
K: Nazwalam pewnego mężczyznę s k u r w y s y n e m.
O: A dlaczego go tak nazwała??
K: Bo mnie pocałował.
O: Tak jak ja całuję cię teraz?
K: Tak.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka s k u r w y s y n e m.
K: Ale ojcze, on dotknął jeszcze mojej piersi!
O: Tak jak ja dotykam jej teraz?
K: Tak.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka s k u r w y s y n e m.
K: Ale ojcze, on mnie rozebrał!
O: Tak jak ja ciebie teraz? - spytał ksiądz rozbierając ja.
K: Tak, ojcze.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka s k u r w y s y n e m.
K: Ale ojcze, on wsadził swoje wie-ojciec-co w moja wie-ojciec-co.
O: Tak jak ja teraz? - spytał ksiądz wsadzając swoje wiecie-co w jejwiecie-co.
K: Tak, taaaak, taaaaaaaaak, ojcze!
O: [kilka minut później] Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka s k u r w y s y n e m.
K: Ale ojcze, on miał AIDS!
O: To s k u r w y s y n!
-----------------------------------------------------------------
70 rzeczy, które powinna umieć kobieta:
Po pierwsze: gotować,
Po drugie: 69.
-----------------------------------------------------------------
Po ostrej balandze facet budzi sie rano, a w jego lozku obok lezy stara,
obrzydliwie brzydka i gruba kobieta. Rozchyla koldre -- na przescieradle
olbrzymia czerwona plama krwi. Zbiera mu sie na wymioty, wchodzi do lazienki,
patrzy w lustro, a z ust wystaje mu cienki sznurek.
Facet mowi, "blagam Boze, niech to bedzie herbata ekspresowa!!!
--------------------------------------------------------------------
Srodek nocy - trzecia nad ranem. Do domu powraca zmeczony, po libacji z
kolegami mezczyzna. Otwiera drzwi cichutko, delikatnie skrada sie w
przedpokoju, zeby tylko nie obudzil zony. Nagle slychac zgrzyt zegara,
wysuwa sie kukulka i kuka 3 razy.
"O, Cholera" - mysli zaniepokojony mezczyzna - "ale wiem co zrobic -
dokukam
jeszcze 8 razy i zona nawet jak sie obudzila, bedzie myslala, ze wrócilem o
11:00".
Jak postanowil, tak zrobil, i zadowolony z siebie polozyl sie spac. Rano
budzi go zona.
"Kochanie, musisz dzisiaj wczesnie wstac"
"A po co? Przeciez dzis sobota".
"Musisz wstac i oddac nasz zegar do naprawy"
"A co sie stalo?"
"Cos jest nie w porzadku z kukulka"
"?"
"Wyobraz sobie zakukala w nocy 3 razy, potem zachichotala szyderczo, pare
razy beknela, dokukala 8 razy, puscila baka, zaryczala jak wól i poszla do
lazienki sie porzygac".