Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.
-O to Renata Beger. Co Pani tu robi?
-Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
-A powie Pani że załatwiamy stołki?
-A załatwiacie?
-No tak.
-Załatwiają!
-I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
-A załatwiacie?
-Załatwiamy.
-Załatwiają!
-I weksle spłacamy.
-I weksle spłacają! Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią!
Kawały - znacie jakies fajne??
Moderator: Moderator
http://www.ext.com.pl - radiolinie, teleinformatyka
Przy skrzyżowaniu siedzi na koniu Strażnik Miejski. Z naprzeciwka w jego
kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec. Strażnik woła go do siebie.
E, mały chodź no tu.
Chłopczyk podjeżdza, a strażnik pyta:
Święty Mikołaj przyniósł ci ten rower?
Tak.- Odpowiada chłopczyk.
To napisz mu, ?eby w tym roku przyniósł ci lampke do tego roweru.
I zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 złotych.
A pan to od Mikołaja dostał tego konika? - pyta dziecko.
Tak. - Odpowiada Strażnik Miejski.
To niech pan napisze Mikołajowi w tym roku, żeby <font class="red">PIP</font> montował
konikowi między nogami, a nie na grzbiecie!
kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec. Strażnik woła go do siebie.
E, mały chodź no tu.
Chłopczyk podjeżdza, a strażnik pyta:
Święty Mikołaj przyniósł ci ten rower?
Tak.- Odpowiada chłopczyk.
To napisz mu, ?eby w tym roku przyniósł ci lampke do tego roweru.
I zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 złotych.
A pan to od Mikołaja dostał tego konika? - pyta dziecko.
Tak. - Odpowiada Strażnik Miejski.
To niech pan napisze Mikołajowi w tym roku, żeby <font class="red">PIP</font> montował
konikowi między nogami, a nie na grzbiecie!
-
piotr_76
Pewien Szkot kupuje samochód. Wybrał najtańszy model, ale dręczy
go jeszcze jedna wątpliwość. Pyta więc sprzedawcę:
- Czy to auto zużywa dużo benzyny?
- Skądże! Łyżeczkę zaledwie.
- Do herbaty...? - dopytuje się podejrzliwie Szkot.
[ Dodano: Pią Lis 17, 06 13:25 ]
Szczęśliwy posiadacz nowego malucha mknie szosą i widzi wlokącego się poboczem staruszka z krową.
Zatrzymuje się i mówi szyderczo do piechura:
- Wziąłbym was dziadku, ale co z krową.
- Nie szkodzi, panoczku, mówi staruszek, ona pobiegnie za samochodem.
- No to siadajcie, mówi kierowca, niech biegnie - i przyciska gaz do dechy. Ku jego zdziwieniu, krowa
nadąża za autem, ale po kilku minutach zaczyna dyszeć i chrapać.
- No widzicie, mówi kierowca do dziadka, nie da rady.
- Nie szkodzi, powiada obojętnie staruszek, ona tak zawsze, jak chce wyprzedzać.
go jeszcze jedna wątpliwość. Pyta więc sprzedawcę:
- Czy to auto zużywa dużo benzyny?
- Skądże! Łyżeczkę zaledwie.
- Do herbaty...? - dopytuje się podejrzliwie Szkot.
[ Dodano: Pią Lis 17, 06 13:25 ]
Szczęśliwy posiadacz nowego malucha mknie szosą i widzi wlokącego się poboczem staruszka z krową.
Zatrzymuje się i mówi szyderczo do piechura:
- Wziąłbym was dziadku, ale co z krową.
- Nie szkodzi, panoczku, mówi staruszek, ona pobiegnie za samochodem.
- No to siadajcie, mówi kierowca, niech biegnie - i przyciska gaz do dechy. Ku jego zdziwieniu, krowa
nadąża za autem, ale po kilku minutach zaczyna dyszeć i chrapać.
- No widzicie, mówi kierowca do dziadka, nie da rady.
- Nie szkodzi, powiada obojętnie staruszek, ona tak zawsze, jak chce wyprzedzać.
- dziubas
- -#Klubowicz

- Posty: 1020
- Rejestracja: ndz 11 lip, 2004 22:41
- Lokalizacja: warszawa WOLA
- Kontakt:
Kali chciał poślubić białą kobietę. Rozmawia więc z ojcem...
- Wiesz Kali ,ale biała kobieta potrzebuje pieniądzy.
- Kali pójść do pracy...
- A wiesz, biała kobieta jest bardzo rozrzutna.
- Kali zarobić te pieniądze.
- Wiesz Kali, białe kobiety doprowadzają mężczyzn do bankructwa.
- Kali będzie dużo pracować.
- Ale Kali... białe kobiety potrzebują ,by ich mąż miał metrowego...
- Kali obciąć..
- Wiesz Kali ,ale biała kobieta potrzebuje pieniądzy.
- Kali pójść do pracy...
- A wiesz, biała kobieta jest bardzo rozrzutna.
- Kali zarobić te pieniądze.
- Wiesz Kali, białe kobiety doprowadzają mężczyzn do bankructwa.
- Kali będzie dużo pracować.
- Ale Kali... białe kobiety potrzebują ,by ich mąż miał metrowego...
- Kali obciąć..
Przychodzi strapiony Jasiu ze szkoły do domu i pyta się taty:
- Tato, wytłumaczysz mi coś?
- Oczywiście, synku! Jak ja ci coś wytłumaczę, to tak zrozumiesz, że już zawsze będziesz wiedział!
- No to powiedz mi, co to znaczy TEORETYCZNIE i PRAKTYCZNIE?
- No dobrze. To idź najpierw się zapytaj mamy, czy dałaby murzynowi za 2000 dolarów.
Jasiu idzie do mamy i pyta:
- Mama, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No wiesz... nowe meble by się przydały, pralka... wogóle jakiś remoncik... a tam, ten jeden raz bym dała.
Jasiu idzie do taty i mówi, że by dała.
- No to idż teraz Jasiu do siostry i spytaj się, czy dałaby murzynowi za 2000$.
Jasiu idzie do siostry i pyta:
- Ty, siostra, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No oczywiście! Miałabym na nowe ciuchy, na imprezy, na wypady z koleżankami... Pewnie, że bym dała!
Jasiu powiedział to tacie, a tata:
- No to idź jeszcze spytaj dziadka, czy dałby murzynowi za 2000$.
Jasiu pyta dziadka, a dziadek:
- Hmm... emerytura słaba... na telewizor by się przydało, na piwko, na pokera z kolegami... Ten jeden jedyny raz - dałbym.
Jasiu powiedział to tacie i tata mówi:
- No to widzisz, synku. Teoretycznie mamy 6000 dolarów... a praktycznie to mamy dwie kurwy i pedała w rodzinie!
- Tato, wytłumaczysz mi coś?
- Oczywiście, synku! Jak ja ci coś wytłumaczę, to tak zrozumiesz, że już zawsze będziesz wiedział!
- No to powiedz mi, co to znaczy TEORETYCZNIE i PRAKTYCZNIE?
- No dobrze. To idź najpierw się zapytaj mamy, czy dałaby murzynowi za 2000 dolarów.
Jasiu idzie do mamy i pyta:
- Mama, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No wiesz... nowe meble by się przydały, pralka... wogóle jakiś remoncik... a tam, ten jeden raz bym dała.
Jasiu idzie do taty i mówi, że by dała.
- No to idż teraz Jasiu do siostry i spytaj się, czy dałaby murzynowi za 2000$.
Jasiu idzie do siostry i pyta:
- Ty, siostra, dałabyś murzynowi za 2000$?
- No oczywiście! Miałabym na nowe ciuchy, na imprezy, na wypady z koleżankami... Pewnie, że bym dała!
Jasiu powiedział to tacie, a tata:
- No to idź jeszcze spytaj dziadka, czy dałby murzynowi za 2000$.
Jasiu pyta dziadka, a dziadek:
- Hmm... emerytura słaba... na telewizor by się przydało, na piwko, na pokera z kolegami... Ten jeden jedyny raz - dałbym.
Jasiu powiedział to tacie i tata mówi:
- No to widzisz, synku. Teoretycznie mamy 6000 dolarów... a praktycznie to mamy dwie kurwy i pedała w rodzinie!
Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu IV RP zdarzył się tragiczny
wypadek: zawalił się budynek Sejmu, grzebiąc wszystkich
parlamentarzystów.
Przestał istnieć Rząd, zginęli najwybitniejsi mężowie stanu - Lech i
Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper, Roman Giertych. W uznaniu zasług
wszyscy trafili do nieba. Na wieść o tym smutnym, a zarazem wesołym
wydarzeniu, Pan Bóg pospieszył wyjść na spotkanie nowo przybyłym. Skacząc
z jednej chmurki na drugą spotkał Adama i Ewę z walizkami w rękach.
- Cześć Adam, cześć Ewa, a wy gdzie się wybieracie? - zapytał Pan Bóg.
- Do Irlandii.
wypadek: zawalił się budynek Sejmu, grzebiąc wszystkich
parlamentarzystów.
Przestał istnieć Rząd, zginęli najwybitniejsi mężowie stanu - Lech i
Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper, Roman Giertych. W uznaniu zasług
wszyscy trafili do nieba. Na wieść o tym smutnym, a zarazem wesołym
wydarzeniu, Pan Bóg pospieszył wyjść na spotkanie nowo przybyłym. Skacząc
z jednej chmurki na drugą spotkał Adama i Ewę z walizkami w rękach.
- Cześć Adam, cześć Ewa, a wy gdzie się wybieracie? - zapytał Pan Bóg.
- Do Irlandii.
http://www.ext.com.pl - radiolinie, teleinformatyka
-
Automaniak
Matematyk, chemik, mechanik i informatyk mieli jechać razem samochodem.
Jak na złość, auto nie chciało zapalić. Zaczęli się więc naradzać, co powinni zrobić.
- Może sprawdźmy, czy są wszystkie koła? - zapytał matematyk.
- Moim zdaniem, to coś z mieszanką, trzeba spuścić paliwo i zatankować nowe.
- zaproponował chemik.
- Niee... To na pewno popsuł się silnik. - powiedział mechanik.
Na to informatyk:
- A może powinniśmy wysiąść, jeszcze raz wsiąść i znowu spróbować?
Jak na złość, auto nie chciało zapalić. Zaczęli się więc naradzać, co powinni zrobić.
- Może sprawdźmy, czy są wszystkie koła? - zapytał matematyk.
- Moim zdaniem, to coś z mieszanką, trzeba spuścić paliwo i zatankować nowe.
- zaproponował chemik.
- Niee... To na pewno popsuł się silnik. - powiedział mechanik.
Na to informatyk:
- A może powinniśmy wysiąść, jeszcze raz wsiąść i znowu spróbować?
-
Staszek
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 6
- Rejestracja: wt 07 lis, 2006 08:26
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
1.
Wstaje raniutko facet i idzie do łazienki wziąć prysznic.
Patrzy, a tu przyrodzenie brązowego koloru nabrało.
- Ewelina, k...wa, chodź no tu natychmiast !
Żona z kuchni woła:
- Czesiek, jestem zajęta! ZAJĘTA! Rozumiesz!? A to ugotuj, a to upierz,
wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły. Śniadanie,
obiad, kolacja. I tak w kółko i tak w kółko. Nie mam czasu nawet dupy podetrzeć...
- Oo..o... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać!
2.
Małżeństwo siedzi przy obiedzie.
Żona do męża:
- Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, ze nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to
ciepło mi się robi przy sercu.
Mąż odpowiada:
- Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy...
3.
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swa Heloize...
- Czyli jak?
- Jak?! Srak! Czytałeś kurwa coś w ogóle?
- Tak! Naszą Szkapę. Ugryźć cię w dupe?
Wstaje raniutko facet i idzie do łazienki wziąć prysznic.
Patrzy, a tu przyrodzenie brązowego koloru nabrało.
- Ewelina, k...wa, chodź no tu natychmiast !
Żona z kuchni woła:
- Czesiek, jestem zajęta! ZAJĘTA! Rozumiesz!? A to ugotuj, a to upierz,
wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły. Śniadanie,
obiad, kolacja. I tak w kółko i tak w kółko. Nie mam czasu nawet dupy podetrzeć...
- Oo..o... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać!
2.
Małżeństwo siedzi przy obiedzie.
Żona do męża:
- Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, ze nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to
ciepło mi się robi przy sercu.
Mąż odpowiada:
- Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy...
3.
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swa Heloize...
- Czyli jak?
- Jak?! Srak! Czytałeś kurwa coś w ogóle?
- Tak! Naszą Szkapę. Ugryźć cię w dupe?
-
Staszek
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 6
- Rejestracja: wt 07 lis, 2006 08:26
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
1.
- Kolezanka pije ?
- Nie
- Dlaczego?
- Mam problemy z nogami
- Uginają się?
- Nie, rozkladają ...
2.
Rozmowa dwóch Bułgarów:
- Wiesz stary, jakie w Polsce to mają życie... Rano wstajesz, śniadanie,
seks, później kąpiel, drugie śniadanie - znowu numer, do obiadu jeszcze parę
razy, po obiedzie znowu seks i tak już do samej nocy...
- A skąd Ty to wiesz? Byłeś kiedyś w Polsce?
- Ja nie, ale moja siostra była.
- Kolezanka pije ?
- Nie
- Dlaczego?
- Mam problemy z nogami
- Uginają się?
- Nie, rozkladają ...
2.
Rozmowa dwóch Bułgarów:
- Wiesz stary, jakie w Polsce to mają życie... Rano wstajesz, śniadanie,
seks, później kąpiel, drugie śniadanie - znowu numer, do obiadu jeszcze parę
razy, po obiedzie znowu seks i tak już do samej nocy...
- A skąd Ty to wiesz? Byłeś kiedyś w Polsce?
- Ja nie, ale moja siostra była.
Siedzi sobie smutne 8. Ktoś pyta:
- Co się stało?
- Niedawno byłem gwiazdą.
- I co?
- Shift przestał działać...
Stefania, od kiedy pamięta, zawsze była romantyczką.
Marzyła, o księciu z bajki, który przyjedzie pod jej dom i wejdzie po drabinie na balkon, żeby pod osłoną nocy ją porwać.
W miarę upływu czasu, jej sny, szczególnie po libacjach alkoholowych,
były coraz bardziej kolorowe.
Aż pewnej nocy, zjawił się, tak jak sobie wymarzyła, wszedł szybko po drabinie i chwycił ją w ramiona.
Wynosząc ją zamroczoną, fachowym okiem ocenił, że mieszkanie zajęło się od niedopalonego papierosa w łóżku.
Dzwoni koleżanka do koleżanki:
- Jola mówiłaś, że lubisz ptasie mleczko.
- Tak, nawet bardzo.
- To wpadnij do mnie, mam tu dwóch orłów.
_________________
- Co się stało?
- Niedawno byłem gwiazdą.
- I co?
- Shift przestał działać...
Stefania, od kiedy pamięta, zawsze była romantyczką.
Marzyła, o księciu z bajki, który przyjedzie pod jej dom i wejdzie po drabinie na balkon, żeby pod osłoną nocy ją porwać.
W miarę upływu czasu, jej sny, szczególnie po libacjach alkoholowych,
były coraz bardziej kolorowe.
Aż pewnej nocy, zjawił się, tak jak sobie wymarzyła, wszedł szybko po drabinie i chwycił ją w ramiona.
Wynosząc ją zamroczoną, fachowym okiem ocenił, że mieszkanie zajęło się od niedopalonego papierosa w łóżku.
Dzwoni koleżanka do koleżanki:
- Jola mówiłaś, że lubisz ptasie mleczko.
- Tak, nawet bardzo.
- To wpadnij do mnie, mam tu dwóch orłów.
_________________
takich ludzi jak ja nie sieje sie jak zboze i nie zbiera kombajnem
- Ostry
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 34
- Rejestracja: śr 23 mar, 2005 11:21
- Lokalizacja: Grudziądz / Paris
- Kontakt:
Jedzie sobie wieśniak bryczką... Zatrzymuje go policjant!
- co tam wieziecie, wieśniaku???
- sok z banana, panie władzo!!!
- więc dajcie się napić, wieśniaku...
Nie mając wyboru, wieśniak ściąga jedną kanę i wręczą ją spragnionemu. Po chwili policjant wykrzywia się, bliski jest wymiotom i mówi:
- <font class="red">PIP</font>, wieśniaku, z tym świństwem...
A wieśniak:
- "WIO" BANAN
- co tam wieziecie, wieśniaku???
- sok z banana, panie władzo!!!
- więc dajcie się napić, wieśniaku...
Nie mając wyboru, wieśniak ściąga jedną kanę i wręczą ją spragnionemu. Po chwili policjant wykrzywia się, bliski jest wymiotom i mówi:
- <font class="red">PIP</font>, wieśniaku, z tym świństwem...
A wieśniak:
- "WIO" BANAN
AUTENTYCZNE OGŁOSZENIA PARAFIALNE: 1.Cala
wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który
na okres wakacji zaprzestał swojej działalności.
2. Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystka
panie składać jajka w przedsionku. 3. Pan
Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego
kościoła i zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy
znaleźć nikogo lepszego. 4. W niedziele ksiądz
rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy. Chór
odśpiewał klaskajmy wszyscy w dłonie. 5. Z
tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak
jest w piekle?. Przyjdź i posłuchaj naszego
organisty. 6. Po południu w północnym i
południowym końcu kościoła odbędą się chrzty.
Dzieci będą chrzczone z obu stron. 7. W czwartek
o 16.00 Wspólne lody. Panie dające mleko prosimy
przyjść wcześniej. 8. W środę spotkanie żeńskiego
kręgu literackiego. Pani Kowalska zaśpiewa Połóż
mnie do łóżeczka razem z wikarym. 9. W podziemiu
panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można
je oglądać w każdy piątek po południu. 10. W
niedziele nasza grupa teatralna zaprezentuje
"Hamleta". Jesteśmy zaproszeni do udziału w tej
tragedii. 11. Spotkanie grupy terapeutycznej
pomagającej wzmocnić poczucie własnej wartości w
środę wieczorem. Prosimy używać tylnych drzwi.
12. We wtorek cotygodniowa katecheza, tym razem
na temat: "Jezus chodzi po wodzie". Temat
katechezy w przyszłym tygodniu: "W poszukiwaniu
Jezusa". 13. W każdą środę spotykają się młode
mamy. Na te panie, które pragną do nich dołączyć,
czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem
wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który
na okres wakacji zaprzestał swojej działalności.
2. Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystka
panie składać jajka w przedsionku. 3. Pan
Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego
kościoła i zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy
znaleźć nikogo lepszego. 4. W niedziele ksiądz
rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy. Chór
odśpiewał klaskajmy wszyscy w dłonie. 5. Z
tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak
jest w piekle?. Przyjdź i posłuchaj naszego
organisty. 6. Po południu w północnym i
południowym końcu kościoła odbędą się chrzty.
Dzieci będą chrzczone z obu stron. 7. W czwartek
o 16.00 Wspólne lody. Panie dające mleko prosimy
przyjść wcześniej. 8. W środę spotkanie żeńskiego
kręgu literackiego. Pani Kowalska zaśpiewa Połóż
mnie do łóżeczka razem z wikarym. 9. W podziemiu
panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można
je oglądać w każdy piątek po południu. 10. W
niedziele nasza grupa teatralna zaprezentuje
"Hamleta". Jesteśmy zaproszeni do udziału w tej
tragedii. 11. Spotkanie grupy terapeutycznej
pomagającej wzmocnić poczucie własnej wartości w
środę wieczorem. Prosimy używać tylnych drzwi.
12. We wtorek cotygodniowa katecheza, tym razem
na temat: "Jezus chodzi po wodzie". Temat
katechezy w przyszłym tygodniu: "W poszukiwaniu
Jezusa". 13. W każdą środę spotykają się młode
mamy. Na te panie, które pragną do nich dołączyć,
czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem
Dead travel fast
T O W C I Ą G A !!!
T O W C I Ą G A !!!
-
Nowy
Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.
W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.



