Nurtuje mnie taka jedna sprawa... Ostatnio musiałem nismo pociągnąć mb braciaka ~1600kg(nie polecam...) Jadać na 2 coś mi odpierdoliło i od około 3tys pociągnąłem przez cały zakres do 7 xD
Czuć było ze auto było bardzo obciążone, ale mimo do dokecał sie dość ładnie. Potem sobie plułem w brodę że zrobiłem straszną głupote i mogłem mocno uszkodzić silnik, ale z drugiej strony czy dociągając vmax obciążenia na układzie korbowym nie są podobne? Albo moment jak w poslizgu gumy łapią przyczepność tak że mimo full boosta silnik stoi na 4tys np. ?
Zagwostka;)
Moderator: Moderator
-
PiotrekŁDZ
- Prime Druciarz
- Posty: 1598
- Rejestracja: sob 18 kwie, 2009 19:47
- Lokalizacja: Łódź
-
PiotrekŁDZ
- Prime Druciarz
- Posty: 1598
- Rejestracja: sob 18 kwie, 2009 19:47
- Lokalizacja: Łódź
Nie ma problemu, to jest czyste rozważanie dltaego jest w offtopicu. Jestem ciekawy czy pełne obciążenie silnika holującego 1600kg może być bardziej niebezpieczne niż pełne obciążenie przy vmax naprzykład. Pod uwagę trzeba wziąć różnicę przełożeń i charakter samego obciążenia. Jesli moderator uzna że ten temat to zasmiecanie forum to do wywalenia.
porównanie może nie do końca świetne ale...
można by to porównać do prędkości około 160 km/h na 5 biegu i pedał gazu wciśnięty w podłogę jadąc pod silny wiatr.
jak się już auto rozbujało to łatwiej jest mu się napędzać.
co innego jak byś próbował to powtórzyć na 4 czy 5 biegu
można by to porównać do prędkości około 160 km/h na 5 biegu i pedał gazu wciśnięty w podłogę jadąc pod silny wiatr.
jak się już auto rozbujało to łatwiej jest mu się napędzać.
co innego jak byś próbował to powtórzyć na 4 czy 5 biegu
dym z opon leczy astme ;D
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
Akcja wyjątkowo głupia - pomyśl co by się stało jakby się hak z budy urwał a lina oddała energię...
Silnik jeśli był zdrowy to nadal taki jest - dla mechaniki wiele się to nie różniło od wizyty na hamowni.
Silnik jeśli był zdrowy to nadal taki jest - dla mechaniki wiele się to nie różniło od wizyty na hamowni.
Ostatnio zmieniony czw 04 sie, 2011 02:39 przez roball, łącznie zmieniany 1 raz.
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...


