Od wczoraj jestem "szczęśliwym posiadaczem" Astry GSi '92, c20ne. Mam prośbę do kogoś z Wrocławia odnośnie blacharki - czy ktoś może mi pomóc ze wspawywaniem reparaturek na nadkola i w inne miejsca? Rozliczenia w browarach, albo podobne mile widziane.
Za auto dałem 1200 PLN (oryginalny tłumik Remusa w nim siedzi o wartości autal;D), są oryginalne felgi OZ 14 z oponami (nowymi) pirelli potenza. Silnik nominał trzyma 109KM, ma obniżone, utwardzone zawieszenie firmy M-technics - twarde jak taczka, trochę wytłukło tą budę i strasznie nisko trzyma auto, ale na razie pozostanie. Wszelkie porady i sugestie (poza takimi - zezłomować:D) mile widziane. Oto kilka zdjęć gruza:






Dodam, co dziwne przy takiej cenie, auto bardzo dobrze jeździ, silnik i zawieszenie bez problemów. Tylko karoseria gnije, tutaj potrzebuję czyjejś pomocy. Jak zapewne się domyślacie, skoro 1200 wydałem na auto, nie stać mnie za bardzo na inwestycje milionów w blacharza, także chętnie dam go do "praktykowania" dla kogoś.
Pozdrawiam,
W.




