Wreszcie chwile czasu to opisze dokladniej.
DarekAMS wlasnie nie wiem czy latwo, 50 nie jechalem (wlasciwie to za mna jakies audi mnie podpuszczalo i pomyslalem nie bedzie niemiec plul nam w twarz wiec sobie przeciagnalem kilka biegow...) a hamowalem moze pare metrow przed bo wtedy dopiero zaczalem sie orientowac co gosc robi. Jego przezucilo na druga strone przez pas zieleni mnie przygniotlo do kraweznika i podbilo do gory takze pare dobrych metrow przebylem na 2ch kolach (ale to jedno to napedzane, szpera jest

). Dopiero po chwili odbilem w lewo zeby dacha nie bylo.
Powiem tak. To moj 2gi crash w zyciu, poprzednio rozbilem civice 5gen w podobnych okolicznosciach tylko przy duzo mniejszej predkosci. Auto wtedy dostalo strzala w przod i pogielo sie cale, kumpla obrocilo na zakrecie i lekko pocalowal barierke tez cale auto krzywe. Jak na tak ostre uderzenie i prawie dacha mysle ze i tak niezle sie spisalo. Nie mam nic do hond poprostu wiem ze gdybym to nia przyp.... z takim impetem nie byloby ciekawie.
Buda na zlom i powie to kazdy kto obejrzy auto z bliska, dam znac jak mi wycenia, choc gosciu ma byc dopiero w piatek. Trudno, szykuje sie duzy wysyp czesci w dziale sprzedam
Szkoda mi furki bo jednak teraz nie bedzie mnie stac na nic meskiego, no ale zobaczymy, moze jakas bude trafie okazyjnie? sam nie wiem
pozdro