Witam .
zrobilem mu remont silnika wydech na 2,5 '' przelotowy tlumik felgi 17'' z opona o szerokosci 225 przerobka ECU z allegro 4 mapy i wiekszy IC.
Czy CA18DET moze palic tak duzo przy spokojnej jezdzie??
przepal 14 litrow na 100km
Moderator: Moderator
- luki924
- Coś już wiem

- Posty: 57
- Rejestracja: pt 28 gru, 2007 23:18
- Lokalizacja: okolice Katowic
- Kontakt:
witam, tyle wydaje mi się powinien właśnie palić przy takim rozmiarze opon, wydechu powiększonym itd, masz wtedy napewno troszkę więcej mocy no i opony w sumie też robią swoje, nie masz się czym przejmować, czasem niektórym pali 25 i wtedy jest dopiero panika 
-
delta_fh12
- Coś już wiem

- Posty: 107
- Rejestracja: sob 10 gru, 2005 10:58
- Lokalizacja: Zabrze
- Kontakt:
Bardzo prawdopodobne że sumując to wszystko tak właśnie spali - a jak chcesz być pewny to sprawdź jeszcze sonde LAMBDA
powiem tak... kupujac takie auto nie patrzy sie na to ile spala bo spali tyle ile sie wleje 
niestety ale kupujac 200sx`a jakiejkolwiek masci i modelu trzeba sie przygotowac na wir w baku i 1000 pl na benzynke miesiecznie i wtedy nie ma nawet co liczyc spalania bo mozna osiwiec
tylko jezdzic jezdzic jezdzic
pozdr
niestety ale kupujac 200sx`a jakiejkolwiek masci i modelu trzeba sie przygotowac na wir w baku i 1000 pl na benzynke miesiecznie i wtedy nie ma nawet co liczyc spalania bo mozna osiwiec
tylko jezdzic jezdzic jezdzic
pozdr
- TURBO maniac
- Stały gość

- Posty: 442
- Rejestracja: sob 20 gru, 2003 13:42
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
Bross_84 ja też mam namodzone w silniku, gumiaki 215/17, T28 itd i w mieście przy spokojnej jeździe z reguly 12L nie przekracza. Ale jeżeli Tobie wychodzi 14 to można uznać że też mieści się w normie 
Gdy dał gazu to wał urwoł, bo pod maską było TURBO!
a wlasnie jest. Ja mam oponki 225x40x R18, wywalony kat, przelot 2,5' i pali z dyszke.po zrobieniu przelotu auto naprawde lepiej jezdzi.fakt ze nie jeszdze 150 po miescie (moze czasami). We wroclawiu sie nawet nie da bo sa takie korki. Teraz mam padnieta sonde lambda i pali ze 20 albo i wiecej dlatego te Twoje 14 to chyba cus inszego....moze swiece posprawdzac. Nie lataja Ci obroty??
______________
(O O/ - - \O O)
--------------------
.oo
(O O/ - - \O O)
--------------------
.oo
- TURBO maniac
- Stały gość

- Posty: 442
- Rejestracja: sob 20 gru, 2003 13:42
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
Spokojna czyli nie wzbudzając doładowania. U mnie to się sprawdza.roball pisze:spokojna jazda w silnikach turbo wcale nie jest ekonomiczna
Gdy dał gazu to wał urwoł, bo pod maską było TURBO!
o bozesz ty moj jaka wysilona jednostka
........ u mnie w normie jest 9-10 w trasie a w miescie ciezko powiedziec ale jakos od 12 sie zaczyna ........ jak prowadzilem auto pierwszy raz z poznania do lublina to na pelnym baku zrobilem jakies 750km takze ponizej 10 w trasie wyszlo a teraz taki wynik to juz tylko marzenie 
tymczasowo brak podpisu
- roball
- Postojebca Nałogowy

- Posty: 3140
- Rejestracja: śr 29 cze, 2005 21:33
- Lokalizacja: dziura na zachód od Wieliczki
no cóżTURBO maniac pisze:Spokojna czyli nie wzbudzając doładowania. U mnie to się sprawdza.roball pisze:spokojna jazda w silnikach turbo wcale nie jest ekonomiczna
jeśli jeżdżę płynnie ale zdecydowanie (bez gwałtownych wciśnięć gazu żeby ECU nie przelewał), na doładowaniu w okolicach 0.1 bar, nie przekraczam 4000obr to też mam spalanie 10L
ale wg mnie uzyskuję więcej pracy z paliwa - w praktyce na tej samej ilości dojadę szybciej w zadane miejsce..
od strony fizycznej doładowanie podnosi sprawność silnika,
po pierwsze wykorzystywana jest energia spalin która jest normalnie rozpraszana
po drugie likwidowane są opory ssania i straty na dławieniu (sam fakt istnienia przepustnicy zżera 10% paliwa - dlatego praktycznie każdy producent wdraża obecnie silniki benzynowe bez przepustnic - ich rolę przejmują regulowane wzniosy zaworów)
niestety nie ma róży bez kolców - doładowanie jest zależne od obrotów a im wyższe obroty tym większe opory wewnętrzne silnika ...
cała sztuka to znaleźć taki przedział obrotów/położenia przepustnicy żeby silnik pracował w korzystnym zakresie sprawności i mocy (jeśli w danej chwili potrzebne jest 50KM to nie ma co wyciągać z silnika 100KM - za moc się płaci benzyną
a teraz pomyślcie czym jest trubina jak się jedzie na podciśnieniu...
KULĄ U NOGI
nie dość że występują wtedy normalne opory ssania (jak w N/A), to dodatkowo dolot ma kilka metrów długości, trzeba napędzać suszarkę, w wydechu nie zachodzą zjawiska falowe (tzn - zachodzą ale nie mają wpływu na opróżnianie cylindrów) - to zwiększa zużycie paliwa o kilkadziesiąt % w stosunku do N/A o tej samej pojemności ..
WNIOSEK
nie ma sensu jeździć silnikiem turbo w taki sposób jaki jest oszczędny dla N/A..
da się lepiej wykorzystać paliwo wcale nie podnosząc zużycia, ale nie da się tego zużycia bardziej obniżyć
PS
ostatnio na trasie krynica-kraków-krynica (jazda praktycznie tam i nazad więc np. wpływ wiatru można pominąć) uzyskałem spalanie 9.6L
jazda z pełnym wykorzystaniem dynamiki CA,
prędkości do ~140km/h,
przy stałej prędkości ok 4000obr i lekkie doładowanie,
przy wyprzedzaniu silnik dokręcany do ~6500obr
dla porównania
trasa kraków-mazury (giżycko) - 500km,
jazda w nocy w ślimaczym (~100km/h) i równomiernym tempie
delikatne obchodzenie się gazem (podciśnienie około -0.4)
spalanie 9.5L
Człowiek człowiekowi wilkiem,
a zombie zombie zombie...
a zombie zombie zombie...
