Strona 1 z 3

Docieranie silnika

: pn 09 lip, 2007 22:57
autor: ODINN
http://www.mototuneusa.com/break_in_secrets.htm


i komentarze

http://sxoc.com/vbb/showthread.php?t=15 ... t=break-in
My mate has just bought his second new 350z. He is a regular user of the 350z forum. It appears that the guys who have been extra careful running in their new motors are anywhere upto 30 bhp down on the manufacturers claimed power output. The lads who have ragged hell out of their new cars are upto 20 bhp up on the manufacturers figures.

oraz tlumaczenie 1 linka dla nie anglo jezycznych

http://forum.scigacz.pl/post-33535.html

u mnie niedlugo docierka, hmmm ryzyk fizyk??? :mrgreen: :mrgreen:

: wt 10 lip, 2007 06:08
autor: pioorek
Szkoda że nie wrzóciłeś tego wcześniej bo pierwsze 30km mam już za sobą :?
Ale jestem naprawde ciekaw co do tego sposobu dotarcia, jak tylko będe miał coś do dotarcia to spróbuje :D

: wt 10 lip, 2007 10:38
autor: roball
od strony fizycznej ta metoda ma sens

jeżeli pasowanie jest zrobione klasa
to układanie pierścieni obywa się na bardzo niewielkich nierównościach

obciążenie silnika spowoduje równomierny docisk pierścienia
po prostu brutalna siła powoduje że na każdym cm obwodu pierścienia występują te same warunki
tyle że trzeba zachować dyscyplinę i nie przeginać z czasem aktywnej "docierki" :alien:

argument który jest mocnym "za" to to,
że nieprawdopodobne wydaje się aby silnik poloneza i CA wymagały podobnej procedury docierania... inne materiały, inne tolerancje

a czemu producenci nie zalecają takiej procedury
pewnie dlatego że jest ona niebezpieczna jak się przegnie...

: pt 13 lip, 2007 20:57
autor: RoBi(n)
o tym ostrym sposobie docierania też słyszałem i podobno, podkreślam podobno jest skuteczny

: pt 13 lip, 2007 23:00
autor: mowser
byłem dziś w promotorze mocy i Kuba też mówił ze to dobry sposób :) oni tak własnie docierają poskładane u siebie autka :)

: pt 13 lip, 2007 23:09
autor: roball
"ostry sposób" brzmi brutalnie
a tu chodzi o kilkukrotne przyspieszenie na pełnej mocy (i to nie od razu) trwające max kilkanaście sekund,
oddzielone kilkunastoma minutami spokojnej jazdy...

: sob 14 lip, 2007 01:18
autor: jarkowy
rolsroys właśnie tak dociera swoje sil niki i tobi to na SUCHO tzn. silnik bez głowicy i napędzają wał i tak trzymaja na obrotach.
póżniej czapka na blok i na hamowni silnikowej dają baty rozgrzewając kolektor do czerwoności....
I silnik dotarty wkładają do budy.
Dawno temu ogladałem na discovery.

: pn 17 mar, 2008 17:12
autor: jarekrk
Docierał ktoś w ten sposob????

bo czeka mnie docieranie w najblizszym czasie

: pn 17 mar, 2008 17:30
autor: ipi
mnie tez czeka docieranie i mialem to robic po ludzku spokojnie przez 1000-2000km potem zmiana oleju, filtra i zalanie czyms odpowiednim do tego silnika ale ja swoim autem mam roczne przeloty rzedu 5000-6000km wiec to by trwalo :D


takze czy jak ktos jeszcze nie docieral silnika i bedzie to jego pierwsze z tym zabiegiem spotkanie powinien probowac na ostro czy lepiej spokojnie i miarowo :?: i ile km trzeba zrobic zeby silnik mozna bylo uwazac za dotarty :?:

: pn 17 mar, 2008 18:54
autor: Delek
hmm, mnie też czeka docieranie na dniach....mógłby się ktoś kto to robił wypowiedziec?

W sumie ten opis ma sens, zdjęcia tłoków robią wrażenie, ale jak jest naprawdę?

: pt 21 mar, 2008 15:09
autor: jarekrk
jednak zdecydowałem się na tradycyjne bo nikt nie potwierdził czy ten sposób działa,

: pt 21 mar, 2008 15:47
autor: roball
zawsze możesz być tym który potwierdzi ... :mrgreen:

: pt 21 mar, 2008 18:35
autor: Delek
Ja tez sie decyduje na tradycyjne docieranie. Mechanik powiedział, że nie warto (delikatnie mówiąc:P)

: pt 21 mar, 2008 18:42
autor: m0rr1s
moj staruszek docierał silnik w taki sposob, ze na 1,2 biegu nie przekraczał 3 tys obrotów a dalej jezdził tak jakby silnik był już dawno dotarty. wynikiem czego astra smiga jak pocisk ^^
powiedziałem mu o tej metodzie i stwierdził ze jest dobra ;]

: sob 22 mar, 2008 00:02
autor: ODINN
hmmm moj ma dopiero przejechane 500km od remontu (brak czasu krwa!), a nie byl jakos delkatnie traktowany od poczatku... no moze pierwszych 15km przejechalem delkatnie... O_o potem juz roznie...

na razie jakos sie toczy... :mrgreen:

Ogolnie, mysle ze zawsze na poczatku, kazdy bedzie sie bal o silnik, a potem juz z gorki.