Strona 1 z 5

Kwestie prawne

: śr 09 maja, 2007 19:12
autor: Turbokj
Siemanko chłopaki jako że poskładałem dolot i zrobiłem wydech na przelot pojechałem dzisiaj troche poszalec no i naraziłem sie psiarni . Otóz mam pytanie czy za wydech na przelocie moge stracic dowód rejstracyjny ?

: śr 09 maja, 2007 19:27
autor: pioorek
Jasne ze tak przecież w serii masz katalizator a usunięcie go jest niezgodne z kodeksem, pzatym jak masz przelotowke to pewnie jest sporo głosniej niż w serii a to tez sie nie podoba panom policjantom.... :D :D :D

: śr 09 maja, 2007 19:46
autor: Turbokj
co z tego ze mam , miałem katalizator skoro w dowodzie nic o tym nie pisze :twisted: a głosność to pojecie wzgledne ... jakis paragrafy są na to ?

: śr 09 maja, 2007 20:35
autor: scooter
A właśnie że jest.
Coś mi się kiedyś obiło o uszy :D ze pojazdy przekraczające 90dB to już za dużo i zdaje mi się jest na to jakaś ustawa ale ze wzgladów finansowych policja nie może tego egzekwować bo urządzenia pomiarowe i ich coroczna legalizacja trochę kosztuje.
Jeśli się mylę proszę mnie poprawić :mrgreen:


to jeszcze znalazłem http://www.wschowa.lubuska.policja.gov. ... index4.htm

: śr 09 maja, 2007 21:22
autor: radis
siema a kto cie tam scigał po krośnie mnie ostatnio mondeo ganiało :evil:

: śr 09 maja, 2007 21:28
autor: EnDrIu
scooter pisze:A właśnie że jest.
Coś mi się kiedyś obiło o uszy :D ze pojazdy przekraczające 90dB to już za dużo i zdaje mi się jest na to jakaś ustawa ale ze wzgladów finansowych policja nie może tego egzekfować bo urządzenia pomiarowe i ich coroczna legalizacja trochę kosztuje.
Jeśli się mylę proszę mnie poprawić :mrgreen:
racja jest norma, ktora mowi ile decybeli jest dopuszczalne. Co sie dziwic pieskom, ze zabrali dowod taka ich praca :wink:

: śr 09 maja, 2007 22:05
autor: Grzesiek
ale jest tak ze samochody do albo po 95r musza byc wyposazone w katalizator obowiazkowo zeby przejsc przeglad, wiec kata raczej nie musisz miec

tak jak pisali poprzednicy przelot jest napewno dosc glosny wiec mozesz miec problemy z tym i dowod smerfy moga zabrac :-)

Mozesz kupic tlumik srodkowy przelotowy o dobrym tlumieniu i osiagi nie spadna a napewno bedzie ciszej i policja tez przywalac sie nie bedzie :-) Kamil mi pisal ze taki tlumik moze wykonac firma eltec

: śr 09 maja, 2007 23:07
autor: roball
NASZE PRAWO JEST DO DUPY,
a wszystkie wady prawne są na naszą korzyść...

czy mierzyli ci głośność przyrządem?
czy przyrząd posiadał dokument legalizacji?
czy panowie podali ci dokładne brzmienie przepisu na podstawie którego zabierają dowód?

zamiast grzecznie oddawać dowód,
należało równie grzecznie poprosić o spisanie protokołu z kontroli i zażądać zapisania w nim
- adnotację że protokół jest sporządzany w dwóch jednakowo brzmiących kopiach
- nazwisk panów, stopni i numerów odznaki
- miejsca, czasu etc.
- adnotacji że panowie nie podali dokładnego brzmienia przepisu - lub jeśli podali to zapisać to co mówili (najczęściej pojęcia nie mają jakie jest dokładne brzmienie)
- jeżeli był pomiar przyrządem który nie miał legalizacji to zanotować ten fakt

zawsze masz prawo do otrzymania na piśmie wszystkich słów urzędnika (nie tylko policjanta)

w większości przypadków panowie bardzo szybko odpuszczają...
twardzi przetrzymują prośbę o recytację przepisu,
większość odpada na prośbie o dokument legalizacyjny urządzenia

jeżeli się tłumaczą że został na posterunku
to polecam pytanie: "czy popełnia się wykroczenie jak się jedzie samochodem a dokumenty zostawi w domu..."

ogólnie ten styl gadki jest skuteczny na wszelkie kontrole oparte na przyrządach :)

: czw 10 maja, 2007 04:59
autor: Turbokj
Ja dowodu nie oddałem bo pała był po cywilnemu tylko sie z nim troche zciełem wiec zapisał mój nr rejstracyjny i da kolegą z drogówki . A pytam o te przepisy bo cos czuje że teraz po fajki nie wyjade bez kontroli. .

Ps. tak mi sie wydawało że norma to około 100 db ale głupki nie maja czym tego mierzyć no nic teraz wiem juz co i jak .

Radis mnie pan szanowny inspektor groncik dorwał jak mu po osiedł tam koło bar z chinszczyzną drift robiłem.

: czw 10 maja, 2007 05:12
autor: ToM
Dokladnie nie maja czym mierzyc i nawet nie znaja dokladnie norm, przynajmniej u mnie na komendzie. Kiedys z ciekawosci zadalem takie pytanie kilku znajomym - jaki jest dozwolony poziom glosnosci, okazalo sie ze nawet komendant nie wie. Po dluzszym czasie i konsultacjach
z inna komenda (posiadajaca wozy do kontroli spalin, wagi itp.) - dostalem odpowiedz. Z tym ze sam pomiar musi byc tez przeprowadzony w odpowiednich warunkach, nie moga wystepowac odbicia dzwieku itp.. Czyli w wiekszosci wypadkow ulica odpada (ruch innych samochodow, odbicia od budynkow itp.)

Kolejna sprawa to ten policjant mocno nagina przepisy, ja bym sie ruszyl do komendanta i zglosil ze cie straszy kolegami z drogowki. Obecnie nie ma juz czasow ze cie moga zatrzymac od tak sobie do kontroli, przy zatrzymaniu musza ci podac jego powod - jak go nie maja mozna ich olac... Jak ci powie ze glosny wydech to sie zapytaj czym to zmierzyl :), i jak nie ma niczego do pomiaru tak samo mozesz go olac i jechac dalej, jak nie znajdzie nic innego..

: czw 10 maja, 2007 10:09
autor: roball
znajomy kiedyś wiózł walizkę w pociągu bez biletu (dużą)
kanar kazał mu płacić
na to znajmy - "mierz pan bo ona nie przekracza wymiarów" (przekraczała każdy ze 2x)

kanar gdzieś poleciał i wrócił z metrem i pokazuje że walizka za duża
na co znajmy "a może mi pan pokazać dokument homologacji na ten przyrząd" :alien:

kary nie było :)

: czw 10 maja, 2007 10:38
autor: gshock
roball pisze: zawsze masz prawo do otrzymania na piśmie wszystkich słów urzędnika (nie tylko policjanta)

a co zrobic jesli panowe nie chca na protokole zamiescic wszystkich swoich slow.
tyczy sie to zwrotow obrazliwych ktore wypowiedzieli w trakcie kontroli

: czw 10 maja, 2007 10:49
autor: Barni
gshock pisze:
a co zrobic jesli panowe nie chca na protokole zamiescic wszystkich swoich slow.
tyczy sie to zwrotow obrazliwych ktore wypowiedzieli w trakcie kontroli
miec przy sobie dyktafon,albo kamere zamontowana z tylu samochodu nastawiona na okno kierowcy i przy kontroli pstrykac przycisk ON :wink:

ale tak powaznie juz myslalem tak kiedys z powodu naszej drogowki olsztynskiej ktora potrafi byc wulgarna,bez zadnego powodu(ich widzi mi sie),ale jeszcze pomysl nie zrealizowany

: czw 10 maja, 2007 15:18
autor: roball
gshock pisze:
roball pisze: zawsze masz prawo do otrzymania na piśmie wszystkich słów urzędnika (nie tylko policjanta)

a co zrobic jesli panowe nie chca na protokole zamiescic wszystkich swoich slow.
tyczy sie to zwrotow obrazliwych ktore wypowiedzieli w trakcie kontroli
informujesz panów o swoich prawach i tym że popełniają wykroczenie odmawiając umieszczenia wszystkich słów
jeżeli są oporni to prosisz o adnotację że panowie odmawiają umieszczenia części rozmowy w protokole..
jeżeli tego również nie chcą zanotować to można poprosić o dane przełożonego, najlepiej przy nich z przełożonym rozmawiać

zamiast dyktafonu wystarczy komórka - większość nowych modeli ma wbudowany dyktafon o wystarczającej jakości..

jako że nie wolno nagrywać rozmowy bez zgody osób nagrywanych
to przy późniejszym wykorzystaniu nagrania należy mówić że nagrało się przez przypadek :)

: czw 10 maja, 2007 15:48
autor: pioorek
Robal czy ciebie kiedy kolwiek zagieli panowie z drogówki.... bo nie wydaje mi się :D

Ostatnio mój znajomy pojechał na spocik i trafił na zawady (wwa) i miał się ścinąć z jakimś nissankiem nie wiem czy klubowym (on jezdzi czarna preluda) w kazdym bądź razie nie zdąrzył bo zabrali mu dowód za czarne postojówki i dzrwi bez klamek :? Też głośno mu chodzi ale to zostawili w spokoju :|