kupiony s13 i oszukany

Moderator: Moderator

tomek-naiwny

w sumie to nawet nie wiem jakiej rady oczekuje zaczne od poczatku
kupilem we wroclawiu nissana s13
http://moto.allegro.pl/item155778790_ni ... chine.html

w opisu wynikalo juz ze ma byc ideal nigdy wczesniej nie mialem nic wspolnego z takim mocnym autem wiec jak sie przjechalem to sie napalilem strasznie
wszystko wydawalo sie ok zawiaszenie hamulce skrzynia
jedynie co cisnienie oleju na zegarze na cieplym silniku pokazywal o bara ale gosc powiedzial ze to jakies straty na wezach i ze sa przeklamania i ze tak ma byc i ze mechanik ten co mu robil tak powiedzial ze ok
po drodze do domu na jakis swiatklach po ok 100km zapalila sie lampka od oleju
wiec jednak z o wskazaniem to byla sciema
dzwonie do goscia i mowie co i jak a on mi na to ze widocznie zajechalem silnik i ze jak on jezdzil to mu sie nic nie zapalalo
no i nastepna rzecz to taka ze podobno olej mialbyc wymieniony wczoraj i mialbyc pelny stan a jak dojechalismy do domu 200km to ledwo polowa stanu byla tak ze nie tylko dol zjebany bo i gora zlom jak lyknal tyle oleju
tak ze tak to wyglada
czy moze mi ktos doradzic jak sie zalatwia takie sprawy jakie sa mozliwosci zwrotu auta
jakie sa koszty sadowe i rzeczoznawcow?itd???????
co proponujecie????????
jesli sie nie da zwrocic to moze ktos ma jakis tani slinik albo chociaz wal w nominale?
z opisu z linka wynika ze to mialo byc super i ze rakieta 300KM
a juz po jakis konsultacjac z mechanikiem okazalo sie ze przy sprezarce ustawionej na 1 bar to max 250KM a uwzgledniajac stan silnika to nie wiem czy jest 200
czekam na porady
moj adr tnxxx@wp.pl
nr gg 3028529
Ostatnio zmieniony pn 15 sty, 2007 01:43 przez tomek-naiwny, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Karrlos
Postojebca
Postojebca
Posty: 1402
Rejestracja: pn 26 sty, 2004 22:22
Lokalizacja: Gdańsk

O QRWA.

Wejdź na streetracing.pl/forum
Tam na pewno ludzie będą wiedzieli co zrobić.
O tym aucie też się wypowiadali, ale nie wiedziałem że to aż taki złom.
http://www.streetracing.pl/forum/viewto ... 658#490658

Poczytaj tam w dziale off topic - jest kilka takuch tematów. ,

http://www.streetracing.pl/forum/
EMWU is dead
Awatar użytkownika
Barni
Stały gość
Stały gość
Posty: 322
Rejestracja: śr 17 mar, 2004 16:47
Lokalizacja: Olsztyn

to byla wada ukryta
masz prawo zadac zwrotu gotowki lub pokrycia kosztow naprawy
ale pamietaj ze bez sadu i prawnika moze sie nie obejsc(przegrany zwraca koszta),i musisz cos z tym zrobic szybko bo masz na to jakis ograniczony czas
Awatar użytkownika
gre13
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 151
Rejestracja: śr 13 paź, 2004 23:25
Lokalizacja: wro/ldz
Kontakt:

jak to co zrobić, podjechac do niego i "porozmawiać"
niech zabiera gruza !!!! a jak mu nie pasuje to POROZMAWIAć ciutke inaczej.
Kolezke kilka razy widziałęm we wro, jak niebieskim dymem walił okropnie
kiedyś za nim jechałem to az musiałem wypredzic bo nie dało rady oddychać!!!
jak dla mnie typowe SKURW@@@ńTWO!!
I will always keep U in my heart daddy!!
chcesz wkład kłowy albo na synchro do japończyka? odezwij sie na PW :)
Awatar użytkownika
krisso
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 122
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005 13:13
Lokalizacja: wawa
Kontakt:

Ja pierd..e kolejny kawał chu..a !!!
Masz 30dni od daty podpisania umowy na zwrot fury jeśli jest uszkodzona.Idziesz na policje oni zapisują ten fakt,pozniej bedziesz potrzebował rzeczoznawcy ktory potwierdzi uszkodzenie i dalej nie wiem,ale generalnie masz 30 dni na dzialanie...rozumiem ze nic jeszcze nie przerejestrowywales?
Joe Satriani-Strange Beautiful Music...
Keepsake

O prosze, król idiotów o nazwie dzabateam upchnął jakiemuś frajerowi swojego złoma... :roll:

Współczuję Ci stary, mam nadzieję że uda Ci się to wyprostować, ale jeżeli kupiłeś to auto na wiarę od kolesia który wygląda na niedorozwoja i nie zabrałeś ze sobą na oględziny nikogo kto się zna na tym, to frajer jest odpowiednim słowem.

No cóż, życzę żeby to nie była ostatecznie zbyt droga lekcja.
Awatar użytkownika
clicker200sx
Stały gość
Stały gość
Posty: 269
Rejestracja: wt 10 maja, 2005 08:57
Lokalizacja: Birmingham UK
Kontakt:

Jestesmy w UE i sprawa teraz wyglada prosciej niz kiedys!
Jedziesz z autem do zakladu mechanicznego,najlepiej do autoryzowanego, tam gosc sprawdza ci silnik czy faktycznie byl on zrobiony tylko zeby przejechal 100km i sie rozkraczyl, jezeli tak to gosc wypisuje ci papier ze taka sytuacja miala miejsce i udajesz sie z tym do sadu, sprawa jest wygrana!!!!
kevin
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 59
Rejestracja: pn 13 mar, 2006 18:22
Lokalizacja: Wrocław

Witam kolege i z przykrością musze stwierdzić że ma strasznego pecha :(
Ja też taki problem miałem i co milsze też we wrocławiu, tylko ja za swojego dałem 3500 + koszt odnowienia silnika 4000 + turbo 1500 = 9000zł ale teraz mam igiełke.
Jeśli chodzi o Twojego nissana nie jestem pewien ale chyba miałem okazje niedawno nim jezdzić jakies 2 miechy temu i było z nim wszystko bardzo w porządku ( nie mam pewności czy to ten sam ale w środku wygląda tak samo )
Znając życie nie uda Ci sie go zwrócic ale próbuj i to wielokrotnie !!!!
Jeśli to nie pomoże zostaje tylko zrobienie tego co jest zpaprane
Auto jak na moje oko ma jakieś 250km ( odczucie wbijania w fotell )
Lubimy ostro zakurzyć .....
Awatar użytkownika
bazabaza
Stały gość
Stały gość
Posty: 486
Rejestracja: pn 14 lut, 2005 10:54
Lokalizacja: Rybnik

ja kupiłem samochód od tego samego gościa "dzabateam" straszna padaka do dzisiaj ślęczę przy samochodzie i próbuje naprawić
Doładowanie jest jak narkotyk za pierwszym razem najlepsze później wydaje sie tylko słabsze i słabsze ...więc musisz ładować więcej!
MaLaRz151

szczerze to nie tylko ty sie nacioles na padnietą nyse ja tez sie natknelem tylko ze u mnie to zaczelo wychodzic po 2 tys km ale moge sie zalozyc ze przynajmniej polowa miala podobne mniej lub wiecej padnietego nissana i napisze ci to co tez uslyszalem !! " Zanim kupisz nissana zapytaj sie na forum czy ktos go nie zna lub cos wie o nim..." Pzdr..
Awatar użytkownika
Barni
Stały gość
Stały gość
Posty: 322
Rejestracja: śr 17 mar, 2004 16:47
Lokalizacja: Olsztyn

kevin pisze: Znając życie nie uda Ci sie go zwrócic ale próbuj i to wielokrotnie !!!!
Jeśli to nie pomoże zostaje tylko zrobienie tego co jest zpaprane
Auto jak na moje oko ma jakieś 250km ( odczucie wbijania w fotell )
wystarczy troche powalczyc i nie musi byc stracone
proponuje skierowac sprawe do sadu jak gosciem nie da sie dogadac(a watpie zeby dalo)
tylko bedzie potrzebna ekspertyza

ps
kolejny temat ktory przekonuje mnie aby utworzyc czarna liste przekreciazy
tomek-naiwny

dziekuje wszystkim za pomoc przede wszystkim duchowa
wychodzi ze niezly gamon ze mnie dalem sie tak nabrac
a wygladal na uczciwego wrecz zagubionego i jak opowiadal ile on do tego auta dolozyl to az zal mi sie go zrobilo bo znam to z autopsji do kazdego auta dokladam kupe kasy i jak juz jest w ideale to wlasnie wtedy go sprzedaje ze wszystkimi ktorzy kupili ode mnie auto jestem prawie zaprzyjazniony prosze jeszcze o jakies info na temat tego oszusta i tego auta
z gory jeszcze raz dzieki
Awatar użytkownika
Martinez
Stały gość
Stały gość
Posty: 210
Rejestracja: pt 15 gru, 2006 09:50
Lokalizacja: Wrocek
Kontakt:

Moze kolega dzabateam wypowie sie w tej sprawie. ja tesh sie zastanawialem nad tym autem jednak kupilem za mniejsze pieniadz ale za to w miare dobrym stanie. w sumie po paru regulacjach i drobnych wymiankach jest igielka i czas zaczac dzialac na powaznie :D
Szczerze wspolczuje bo wiem jak to jest kiedy dopiero co kupione autko sie rozpada. Mozna sie wq....rwic.
Awatar użytkownika
somsiad511
Stały gość
Stały gość
Posty: 301
Rejestracja: ndz 29 maja, 2005 19:26
Lokalizacja: Gorzow.wlkp
Kontakt:

i napisal ze ile matam koni 300 :D ciekawe czy tam wogule seria siedzi naprawde chamstwo a takie zeczy wypisywal juz wiem czemu mowia ze ja nieumie sprzedawac aut :)
tel 511094691
Awatar użytkownika
Michael
Coś już wiem
Coś już wiem
Posty: 88
Rejestracja: śr 27 gru, 2006 21:30
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Pkt. 5
Kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany.

a ten punkt z umowy o kupnie-sprzedaży nie zobowiązauje kupującego do wnikliwego sprawdzenia samochodu? Bo jeśli się samochód kupuje i się patrzy jak wygląda i słucha co mówi sprzedający to moim zdaniem jest to pewien problem. Tyle, że do silnika przy kupnie zajrzeć niestety się nie da. No ale może jakiś dobry warsztat. Życze, żeby nie obyło się ze starym powiedzeniem "widziały gały co brały"

Szczere wyrazy ubolewania, to boli jak kupuje się samochód z wielkimi nadziejami, a kończy się na wiecznym remoncie.

Oby ten koleś trafił na takiego samego i niech kupi padline, to będzie najlepsza kara. :angered:

pozdrawiam
Zablokowany

Wróć do „Ogólne”