Strona 1 z 1

ŻYWOTNOŚĆ S13

: śr 11 lut, 2004 01:19
autor: Karrlos
Jako właściciele możecie mi powiedzieć, jak długo taki samochód pożyje. 12-14 lat to już sporo. Poza tym chyba coraz więcej trzeba ładować w naprawy. Jak Wy to widzicie jako właściciele.

: śr 11 lut, 2004 01:37
autor: jarkowy
NO troche wiecej sie placi za utrzymanie nissana niz mercedesa 124 (moj ojciec przez 4 lata zrobil ponad 150tyś i włożył moze z 1000zł) a ja zrobiłem 200sx przez 3 lata 20000tyś i włożyłem 15tyś takze róznica jest.
Jdnak po tylu latach doswiadczeń to sądze ze można jeżdzic tym nissanem wkładając w niego min. ilosci pieniędzy tyko trzeba o niego dbać a jak coś sie zepsóje to nie żałować tylko zrobić raz a pożądnie i wychodzi taniej niz kombinowac i robic 3 razy 9a tak to u mnie było na początku)
mysle ze jakby zmieniać olej mioeś silnik po pożądnym remoncie i turbo w b.. dobrym stanie to spokojnie można zrobic 100tys i kupować tyko klocki i opony.

: śr 11 lut, 2004 10:25
autor: 200sx
Moj juz zyje 12 lat i cieszy sie dobrym zdrowiem. Zawieszenie ma ponad 80% sprawnosci i nigdy nie bylo naprawiane a o sprawnosci silnika moga sie przekonac kierowcy wielu nowych samochodow wartych 100k PLN :D. Jezeli chodzi o koszt to generalnie samochody sportowe sa drogie w utrzymaniu zarowno stare jak i nowe. Wymagaja najlepszych materialow eksploatacyjnych. Dlatego tez sa one zwykle drugim samochodem ktory nie sluzy do codziennej jazdy. 90% kasy jaka wlozylem w ten samochod to przerobki oraz pieniadze zmarnowane na serwisy na poczatku mojej przygody. Zamiast zagladac z 200sx do serwisu lepiej zagladac na forum a koszty spadna o polowe.

: czw 12 lut, 2004 23:32
autor: Karrlos
A jak z wiekiem, ile taki wóz jeszcze pojeździ. Ja mam na oku 1990 rok w super stanie, ale to już jest zużyie materiału, więc ile on może jeszcze wytrzymać.

: pn 23 lut, 2004 09:30
autor: Anonymous
pozwole sobie wtrącic swoje przysłowiowe trzy grosze. Pomimo tego , że mam samochód stosunkowo któtko, bo zaledwie pół roku, moge powiedziec , że najsłabszym punktem w tym samochodzie jest turbo i wał ( i w jakims tam stopniu sprzegło). Jednak trzeba sobie zdać sprzwe z tego , że silnik jest wysilony -170 kucy z poj. 1.8 litra to robi wrazenie i daje do myslenia. Przy zakupie zmyliło mnie przekonanie , że jest to japonczyk. Tak tak , japończyk, nie psuje sie i bedzie jeździł niewiadomo jak długo bez żadnych problemów. Nic bardziej mylnego, przy tym samochodzie. Wystarczy polatać po forum, i mozna sie przekonac , że praktyczne nie ma takiej osoby która nie miała jakichś problemów z tym samochodem. Przebieg ok. 200 tyś dla tego samochodu bez zadnych przygód "silnikowych" to poprostu ewenement. No ale cóz , coś za coś - moc za żywotnosć. Koszt utrzymania tego samochodu jest również b. drogi. Cześci do niego sa drogie i nie sa dostepne od reki. Dobrych fachowców do tego samochodu tez brakuje. To tyle. :|