Tak, ja mam inną ofertę ponieważ też jestem z tej branży, i powiem Ci że mało znam ludzi, którzy nie sprawdzają cen u konkurencji. Nie mówię tu o "stałych klientach", bo oni przyjeżdżają w to samo miejsce, ale z innych przyczyn.
Moje oferta poszła na PW do Ziolka, i doczekała się odpowiedzi bardzo szybko. Ciekawe czy Twoja też?
Przepraszam za złośliwość, ale jakoś tak drażni mnie ten temat...
Blacharka
Moderator: Moderator
Poziom samozadowolenia turbomaniaka jest wprost proporcjonalny do nadciśnienia powietrza wtłaczanego do cylindrów...
-
Pająk
ja nie pisałem że chce to robić tylko ile by u mnie kosztowała taka naprawa. Narazie mam pare klientowych projektów na warsztacie więc i tak bym nie wziął kolejnej roboty.
poco tak się denerwować, złość piekności szkodzi
poco tak się denerwować, złość piekności szkodzi
Ja już i tak brzydki jestem 
Poziom samozadowolenia turbomaniaka jest wprost proporcjonalny do nadciśnienia powietrza wtłaczanego do cylindrów...
- Gelo
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 42
- Rejestracja: ndz 18 gru, 2005 14:46
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
dodam tylko od siebie ( a duuużo rzeczy juz malowałem), że jak ktoś mi powie,że pomaluje dobrze element za 150 zł czy nawet mniej niekiedy słyszalem to ja nie chcę z nim gadać wogole... moze i pomaluje -nałoży najtansza szpachlę, gówniany podkład, byle jaką bazę i bezbarwny tez nie będzię z górnej półki. Za jakis czas schpachla siądzie, wyjda rysy, popęka, lakier bezbarwny straci połysk i można malować od nowa.
Nie ma sie co oszukiwać, jak ma byc dobrze to element (mały typu błotnik) musi kosztować te 250 zł po to żeby zostały użyte dobre materiały i lakiernik też wie,że sie musi przyłożyc bo zarabia a nie robi na odpierdziel.
To jest cena lakierowania- blacharka to inna sprawa
Nie ma sie co oszukiwać, jak ma byc dobrze to element (mały typu błotnik) musi kosztować te 250 zł po to żeby zostały użyte dobre materiały i lakiernik też wie,że sie musi przyłożyc bo zarabia a nie robi na odpierdziel.
To jest cena lakierowania- blacharka to inna sprawa
wszystkie części s14/s14a/Skyline 505-903-424
- hackie
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 47
- Rejestracja: ndz 18 mar, 2007 21:29
- Lokalizacja: Suchedniow
- Kontakt:
A ja ci powiem ze pomaluje za 150zl za element - tylko ze nie wliczam w to materialu !!!
sa elementy kryte akrylem a sa elementy keryte perla !!! to byloby nie sprawiedliwe gdyby gosc za malucha placil z elementu tyle co facet z czarnej bmw (sorka za marke ale uzylem jej tylko obrazowo
) malowanej w perle !!! malowales nie raz wiec powinienes o tym wiedziec !!!
nie wciskaj kitu na forum tylko napisz cos konkretnego !!! jak chcesz kogos krytykowac to najpierw zastanow sie co piszesz !!!
sa elementy kryte akrylem a sa elementy keryte perla !!! to byloby nie sprawiedliwe gdyby gosc za malucha placil z elementu tyle co facet z czarnej bmw (sorka za marke ale uzylem jej tylko obrazowo
nie wciskaj kitu na forum tylko napisz cos konkretnego !!! jak chcesz kogos krytykowac to najpierw zastanow sie co piszesz !!!
SILVIA CA18ET / T25 / bedzie IC, wiekszy bost i remont nadwozia 
Niestety lakierowanie kosztuje, ale prawda jest tez taka ze lekaiernicy kroja i to nie milosiernie. Znam realia naszego kraju ale roboczogodzina to wychodzi niemal jak w angli, to ja mniej kroje za sprawy owiele bardziej trudne itp.
Co prawda perla czy lakierami 3 warstwowymi nie mialem okazji malowac, jednak pomalowalem kilka aut akrylem jak i metalikiem znajomym i jest ok. Prawde mowiac to widzialem gorsze prace za kupe kasy gdzie z metalika zrobil sie wielki jez (ci co siedza w temacie wiedza o co biega).
Za obecne ceny jakie mi proponowano (shit i to bez rachunku - a faktura to dla mnie jakas czesc kasy do odliczenia) wyliczylem ze wynajme sobie komore bo bez tego sie niestety nie da pomalowac (chocby opadajacy zaschniety lekier z pistoletu itp.), kupie pistolet np. SATA HVLP z podstawowymi dyszami + lakieru typu Spieshecker z najlepszym clarem w ofercie starczy mi na pomalowanie 3 razy
Wiec jak by nie patrzyc jak nawet spierdole za pierwszym razem to moge malowac jeszcze dwa razy, a nie wierze ze z dobrym pistoletem i komora to az tak skomplikowane... bo troche aut w warunkach piwnicznych prysonolem i wygladaja niektore lepiej niz z profesjonalnych warsztatow... Wiec pytanie za co ta kasa...
W wiekszosci firm komory mozna rozbic o kant dupy bo albo to jest cos co sie nazywa "komora", albo stary szrot z zachodu... Nie wspomne juz o kompresorach ktore pluja syfem i maja problemy z utrzymaniem cisnienia. Ale to niestety nasze polskie realia, kupic syf i skroic naiwnych klientow na kupe kasy...
Niom to tyle i to sa narazie moje odczucia przy probie pomalowania auta...
Co prawda perla czy lakierami 3 warstwowymi nie mialem okazji malowac, jednak pomalowalem kilka aut akrylem jak i metalikiem znajomym i jest ok. Prawde mowiac to widzialem gorsze prace za kupe kasy gdzie z metalika zrobil sie wielki jez (ci co siedza w temacie wiedza o co biega).
Za obecne ceny jakie mi proponowano (shit i to bez rachunku - a faktura to dla mnie jakas czesc kasy do odliczenia) wyliczylem ze wynajme sobie komore bo bez tego sie niestety nie da pomalowac (chocby opadajacy zaschniety lekier z pistoletu itp.), kupie pistolet np. SATA HVLP z podstawowymi dyszami + lakieru typu Spieshecker z najlepszym clarem w ofercie starczy mi na pomalowanie 3 razy
Wiec jak by nie patrzyc jak nawet spierdole za pierwszym razem to moge malowac jeszcze dwa razy, a nie wierze ze z dobrym pistoletem i komora to az tak skomplikowane... bo troche aut w warunkach piwnicznych prysonolem i wygladaja niektore lepiej niz z profesjonalnych warsztatow... Wiec pytanie za co ta kasa...
W wiekszosci firm komory mozna rozbic o kant dupy bo albo to jest cos co sie nazywa "komora", albo stary szrot z zachodu... Nie wspomne juz o kompresorach ktore pluja syfem i maja problemy z utrzymaniem cisnienia. Ale to niestety nasze polskie realia, kupic syf i skroic naiwnych klientow na kupe kasy...
Niom to tyle i to sa narazie moje odczucia przy probie pomalowania auta...
[scroll]>>>ORDYNUSS TEAM<<< member #005/06 Nie jestem alkoholikiem jestem koneserem bo pić nie muszę, piję bo lubię ...[/scroll]
- hackie
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 47
- Rejestracja: ndz 18 mar, 2007 21:29
- Lokalizacja: Suchedniow
- Kontakt:
swieta prawda 
tylko jeszcze trzeba brac pod uwage jakosc mieszalni ktore dobieraja lakiery - nie raz jest tak ze trzeba malowac element 3 - 4 razy bo zle dobrali lakier
miedzy innymi dla tego tez nierze się tyle kasy 
tylko jeszcze trzeba brac pod uwage jakosc mieszalni ktore dobieraja lakiery - nie raz jest tak ze trzeba malowac element 3 - 4 razy bo zle dobrali lakier
SILVIA CA18ET / T25 / bedzie IC, wiekszy bost i remont nadwozia 
-
michałdec
Witam po dłuższej przerwie,poruszyliscie ciekawy temat.Mam swój warsztat oczywiscie zarejestrowany robię lakierami SIKKENSA podkłady i szpachle też tej samej firmy.Za element biorę 300zł,ale to jest z moimi materiałami,malowałem różnymi lakierami i nie jest to takie proste czasami maluje element 7 razy bo jest 80%perły.Mam sporo roboty bo nie robię lipy,lakiery dorabiam w Siedlcach gość siedzi w tym już 20 lat i jest naprawdę dobry.Wydaje mi się ze 300zł to dobra cena bo z tych 300zł mam koszty takie jak paliwo,światło,suszenia w kabinie plus moja farba i podatek do skarbowego.
Owszem nieraz trzeba poprawiac, ale to jest glownie robota jak robimy auto po dzwonie i trzeba sie meczyc z cieniowaniem itd. Jak malujemy cale auto mamy sprawe owiele latwiejsza bo dysponujemy lakierem z tej samej partii mieszania wiec jakies cuda ze odcien jest lekko inny nam nie wyjda.
Ja jak narazie za pomalowanie mialem propozycje w stylu robocizna 4000zl + koszty matwrialow + jeszcze cos tam i to bez rachunku !!!! W sumie 6000zl to bylo tak minimum...
Wiec pytam sie za co...
Wiem ze np. Spies Hecker nie jest tanim lakierem, jednak dzwonilem po mieszalniach w polsce ktore posiadaja autoryzacje tego producenta i udalo sie zejsc z ceny... Nie wspomne ze warsztaty maja zapewne w tych mieszalniach jeszcze wieksze upusty.
Rozumiem ze kazdy chce zarobic i prowadzenie firmy kosztuje, jednak nalezy pamietaz ze mieszkamy w Polsce - gdzie niestety stosowanie stawek z innych krajow to raczej bandyctwo. Jak bym mieszkal w USA i sie zajmowal sieciami i sprzetem Cisco to spokojnie bylo by mnie stac na Skyline, niestety prowadze firme w PL i jest calkiem cos przeciwnego - a jak podniose ceny uslug + marze na sprzecie to strace klientow... Jeszcze pare lat temu dawalem upusty na sprzet Cisco do 30% od ceny GPL, teraz daje minimum 50% od GPL i znalezc klienta to jak wygrac w totka...
Moze troche odbieglem od tematu, ale po ostatnich bojach stwierdzilem ze w mojej okolicy wiekszosc warsztatow uprawia bandycki proceder ustalajac ceny miedzy saoba i nabijajac klientow w butelke... Zwazywszy nato ze wiekszosc dobrych pracownikow jakich mieli uciekla do innych krajow, a nie wierze w dobrego lakiernika i to za taka kase ktory od niedawna pracuje w zawodzie, a wczesniej malowal auta na takiej zasadzie jak ja...
Ja jak narazie za pomalowanie mialem propozycje w stylu robocizna 4000zl + koszty matwrialow + jeszcze cos tam i to bez rachunku !!!! W sumie 6000zl to bylo tak minimum...
Wiec pytam sie za co...
Wiem ze np. Spies Hecker nie jest tanim lakierem, jednak dzwonilem po mieszalniach w polsce ktore posiadaja autoryzacje tego producenta i udalo sie zejsc z ceny... Nie wspomne ze warsztaty maja zapewne w tych mieszalniach jeszcze wieksze upusty.
Rozumiem ze kazdy chce zarobic i prowadzenie firmy kosztuje, jednak nalezy pamietaz ze mieszkamy w Polsce - gdzie niestety stosowanie stawek z innych krajow to raczej bandyctwo. Jak bym mieszkal w USA i sie zajmowal sieciami i sprzetem Cisco to spokojnie bylo by mnie stac na Skyline, niestety prowadze firme w PL i jest calkiem cos przeciwnego - a jak podniose ceny uslug + marze na sprzecie to strace klientow... Jeszcze pare lat temu dawalem upusty na sprzet Cisco do 30% od ceny GPL, teraz daje minimum 50% od GPL i znalezc klienta to jak wygrac w totka...
Moze troche odbieglem od tematu, ale po ostatnich bojach stwierdzilem ze w mojej okolicy wiekszosc warsztatow uprawia bandycki proceder ustalajac ceny miedzy saoba i nabijajac klientow w butelke... Zwazywszy nato ze wiekszosc dobrych pracownikow jakich mieli uciekla do innych krajow, a nie wierze w dobrego lakiernika i to za taka kase ktory od niedawna pracuje w zawodzie, a wczesniej malowal auta na takiej zasadzie jak ja...
[scroll]>>>ORDYNUSS TEAM<<< member #005/06 Nie jestem alkoholikiem jestem koneserem bo pić nie muszę, piję bo lubię ...[/scroll]
popieram Gelo...juz wyleczylem sie z taniego blacharza i lakiernika.. powiem dla porownania malowalem sowje poprzednie auto tzn bmw e36 polowe auta i po pol roku wyskakiwaly kwiatki...bo zaplacilem 1200zl. a w tym samym momencie malowalem forda ka calego lacznie z blacharka bo troche go poobijalo i cena byla 4.5 tys zl. i powiem tak bmw jest juz chba na zlomie a ford ka smiga dalej u jakiejs kobietki bez zadnej skazy na lakierze...choc od lakierowania minely juz 4 lata. teraz mam nissana 200sx s14 przerobionego na s14a przez poprzedniego wlasciciela i tez nie oszczedzal na tym pieniazkow..bo nawet cala blache od nowa ocynkowal..wiec przynajmniej jest ta pewnosc ze auto bedzie w tych dwoch kolorach( bo jest bialo czarne) a nie dojda mi zaraz jakies rude kolory. Pajak jezeli bede cos poprawial w okresie zimowym z autem to zglaszam sie do ciebie. pozdr. cena malowania jednego elementu w Krakowie np w Kia Motors to okolice 400-500zl.
- Gelo
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 42
- Rejestracja: ndz 18 gru, 2005 14:46
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
hackie : nie mów, że wciskam kit tylko przeczytaj uważnie ! ja pisałem o cenie z materiałem !
ceny w przyzwoitych lakierniach są od 250 zł za element (podkreślam jeszcze raz - z materiałem).Jest to za element typu błotnik czy zderzak, większy typu maska jest oczywiście drożej.
Jasne, że cena lakieru jest zależna od tego czy jest to akryl, czy jest to baza+bezbarwny oraz ważna jest również zawartość procentowa perły.Ale chyba mówimy tu o ładnym lakierze na auta troche inne niż przytoczony przez Ciebie maluch.
Jak ktoś ma auto za 2000 zł to jasne ze nie pomaluje go perłą za 280 zł litr tylko czymś tańszym, wtedy ceny są indywidualnie dostosowywane.
Ceny wahają sie od niespełna 100 zł za litr do 300 zł za jakąś perłę a nawet są lakiery po kilkaset złotych za litr czy nawet 2000-3000 zł (kameleon)
I nie pisz mi głupot, że wciskam kit na forum bo sie ludzie naczytają, że malują po 150 za element i później będzie zdziwienie ze chcą 4 koła za pomalowanie auta (i to bez materiału)
Malowałem juz w swoim życiu ponad 30 motocykli ( a jak tak sie znasz to powinieneś wiedzieć ze motocykle bardzo trudno sie lakieruję) i wierz mi już doceniłem co znaczy dobry lakiernik a co znaczy ,,malarz" po taniości.
ceny w przyzwoitych lakierniach są od 250 zł za element (podkreślam jeszcze raz - z materiałem).Jest to za element typu błotnik czy zderzak, większy typu maska jest oczywiście drożej.
Jasne, że cena lakieru jest zależna od tego czy jest to akryl, czy jest to baza+bezbarwny oraz ważna jest również zawartość procentowa perły.Ale chyba mówimy tu o ładnym lakierze na auta troche inne niż przytoczony przez Ciebie maluch.
Jak ktoś ma auto za 2000 zł to jasne ze nie pomaluje go perłą za 280 zł litr tylko czymś tańszym, wtedy ceny są indywidualnie dostosowywane.
Ceny wahają sie od niespełna 100 zł za litr do 300 zł za jakąś perłę a nawet są lakiery po kilkaset złotych za litr czy nawet 2000-3000 zł (kameleon)
I nie pisz mi głupot, że wciskam kit na forum bo sie ludzie naczytają, że malują po 150 za element i później będzie zdziwienie ze chcą 4 koła za pomalowanie auta (i to bez materiału)
Malowałem juz w swoim życiu ponad 30 motocykli ( a jak tak sie znasz to powinieneś wiedzieć ze motocykle bardzo trudno sie lakieruję) i wierz mi już doceniłem co znaczy dobry lakiernik a co znaczy ,,malarz" po taniości.
wszystkie części s14/s14a/Skyline 505-903-424
Niom przy obencych cenach uslug to zapewne lakiet byl najtanszye36 polowe auta i po pol roku wyskakiwaly kwiatki...bo zaplacilem 1200zl
wqrfa mnie tylko to ze ktos chce niewiadoma jaka kase za usluge i to BEZ RACHUNKU !!!
Czyli cala kasa po cichu do kieszeni... Kolejna sprawa malowanie za 4500zl nie jest rowne malowaniu za 4500zl zerknijcie na zdjecia kompry w ADDAC gdzie Pajakowi robili auto - czy to jest komora ??? A powiem ze w mojej okolicy co niektore sa jeszcze gorsze, a cena uslugi z kosmosu. Obecnie moge miec komore (tez nie jest to rewelka ale idzie malowac wmiare bez stresowo) w okolicach 40-80zl za godzine (zalezy jak jest oblozona), solidny pistolet HVLP kupuje za cene okolo 1600zl, choc w lakierni jest dostepny (ale nie taki wypasik). Jak ktos pryskal w technologii HVLP to wie jaki to luksus... Wiec mimo wszystko do 4000zl robocizny bez rachunku dalej troche brakuje, a mimo wszystko po calej zabawie zostaje mi troche fajnego sprzetu ktory moze jeszcze na siebie zarobic...
Kolejna kwestja to poza "pewna reka" - niestety osobiscie nie mam wielkiej wprawy trzeba miec wiedze o materialach jakich sie uzywa i jak je uzywac. Niestety przykra prawda jest to ze wielu lakiernikow ma tylko dobra reke, a z ta wiedza to jest na bakier i potem widac efekty na lakierze po stosunkowo niedlugim czasie... Niestety sa to dalej tzw. lakiery renowacyjne i mimo wysokiej technologii dalej sporo im brakuje do lakierow stosowanych w
fabryce.
Odnosnie cen lakierow to perly nie sa jeszcze tak drogie i sa to lakiery bardzo podobne do metalikow z tym ze zamiast opilkow metalu sa glownie stosowane okruchy przypominajace ceramike. Z kameleonem jest juz trudniej bo zawieraja najczesciej drogie opilki metali szlachetnych (platyna, zloto itd.). Tak samo przy perle jak i kameleonie nalezy uwazac co by nie zrobic jeza bo efekt bedzie oplakany - o ile w metaliku jeszcze taki numer przejdzie, a wiekszosc klientow sie nie polapie o co chodzi. Niestety wiele razy mialem ubaw z takich osob gdzie zachwalali lakierek i grubo wydana kase, a byla to spartaczona robota na max-a.
[scroll]>>>ORDYNUSS TEAM<<< member #005/06 Nie jestem alkoholikiem jestem koneserem bo pić nie muszę, piję bo lubię ...[/scroll]
- _chester_
- Proszę nie bić nowego

- Posty: 45
- Rejestracja: pn 15 sty, 2007 11:29
- Lokalizacja: Bemowo
- Kontakt:
To teraz pytanie gdzie w warszawie i okolicach jest dobry, robiacy za rozsadne pieniadze blacharz po ktorym nie trzeba bedzie poprawiac ?
WWW.Ecu-Tune.Pl
Sprzedaż, Montaż i strojenie Nistune, Ecumaster, SMT6, Apexi PFC, AEM
Sprzedaż, Montaż i strojenie Nistune, Ecumaster, SMT6, Apexi PFC, AEM
W sumie nie odpowiem na to pytanie ale warto jak juz trafisz do lakiernika troche z nim pogadac. Najlepiej najpierw zobaczyc komore, pistolet jakim maluje. Jakies jego prace najlepiej odrazu po malowaniu._chester_ pisze:To teraz pytanie gdzie w warszawie i okolicach jest dobry, robiacy za rozsadne pieniadze blacharz po ktorym nie trzeba bedzie poprawiac ?
Tak samo warto pogadac na temat roznych materialow jakie stosuje i wywnioskowac jaka dany lakiernik ma wiedze. Bo potem mamy sytuacje ze szpachla idzie na spoiwie poliestrowym, podklad nitrocelulozowy no i do kompletu lakier na poliuretanowym. Jak sie to odrazu nie skisi na aucie to nie wrozy nic dobrego na przyszlosc - a wielu lakiernikow tak robi bo nie ma o tym zielonego pojecia. Wie np. ze to z tym sie nie "wazy" odrazu na aucie... ale potem wychodza efekty na ucie za jakis czas i mamy oplakane efekty radosnej tworczosci pana lakiernika...
Tak samo nie ma co oszczedzac na lakierach, warto brac firmowe i to z mieszalni posiadajacych autoryzacje... bo kij wie co mozna kupic...
[scroll]>>>ORDYNUSS TEAM<<< member #005/06 Nie jestem alkoholikiem jestem koneserem bo pić nie muszę, piję bo lubię ...[/scroll]


