To jest takie samo auto jak każe inne dopóki jeździsz nim normalnie i nie bawisz się w tuning.
Od 7 lat jeżdzę mocnymi autami turbodoładowanymi, nissanami od 6 i użytkuje je na codzień jako normalne auto. Gdyby nie wydatki na moje kaprysy i tuningi to naprawdę auta nie wymagały żdanych dodatkowych kosmicznych nakładów. Części eksploatacyjne kosztują mniej więcej tyle ile do każdego auta, spalanie jeśli nie jesteś niewyżyty 10-12 więc też nie ma tragedii. Natomiast jeśli ciągle i każdemu musisz udowadniać że jesteś najszybszy to szczerze mówiąc nie wiem ile auto spali bo nigdy tak nie jeździłem.
Zawieszenia się nie sypią, w s14 wymieniałem 1 wachacz, w s14a mam do wymiany końcówkę stabilizatora bo zaczęła niedawno stukać.
Autem jeżdżę codziennie do pracy i z powrotem, po bułki do sklepu itp
Sytuacja się zmienia gdy kupisz zajeżdżoną padlinę, ale po naprawie wszystkiego powinno się już jeździć bezawaryjnie. Podobnie kiedy auto będziesz upalał niemiłosiernie, to wiadomo coś się może wysrać. Ale jeśli będziesz zachowywał rozsądek i umiar przy wygłupach to też nie powinno nic wybuchnąć, ale przed tym musisz wszystkie płyny itp pierdy porobić dokładnie bez oszczędzania, co znowu dużo droższe niż w bmw nie będzie.
Podany przedział mocowy 250-350 jest zbyt rozległy. 250 uzyskasz stosunkowo tanio i auto będzie już bardzo szybkie, 350 to już mały worek kasy, a najprawdopodobniej swap na sr20det i auto będzie już dzikie i szalone.
Podsumowując ,jeśli traktujesz auto normalnie to masz normalne koszty, w zasadzie tylko paliwo, oleje, klocki itp
Jeśli zaczynasz szaleć, tuningować itp no to są koszty, ale to w każdym aucie będą.
Jeśli jesteś młody i nie wyżyty , nie posiadasz wiedzy jak działa auto i nie masz zamiaru sobie jej przyswoić żeby eksploatować auto z głową to kup bmw
Ufff ...







