Witam.
Po krótkim zastanowieniu stwierdziłem, że dam do Ogólnych ponieważ pytanie dotyczy 200sx'a. Jestem przed bądź co bądź niemiłym wydatkiem związanym z remontem silnika (CA18DET). Krótko się nysą cieszyłem, całe ~1800km.
W każdym razie pierwszy raz mam do czynienia z remontem. Młody jestem więc moje doświadczenie z warsztatami samochodowymi jest nikłe, żeby nie powiedzieć ujemne. Do doświadczenia mechanicznego też mi daleko bo siedzę w komputerach, wiem jak działa silnik i ogólnie co się szlifuje i dopasowuje przy remoncie - głównie z tego forum z resztą.
Początek problemu właściwego :
Oddałem klekoczącego 200sxa do warsztatu. Po paru dniach otrzymałem diagnozę - panewki wyglądają źle i trzeba rozebrać resztę silnika żeby ocenić szkody. Więc kazałem wyciągnąć i ocenić co i jak.
Po dwóch dniach dzwoni właściciel i mówi, że ma przykrą informację - silnik do kapitalnego remontu i mam sam przyjechać i ocenić jego stan. Podjechałem i faktycznie - panewki korbowe z odpryskami i mocnymi rysami, gładzie cylindrów także posiadały rysy, chociaż lekkie. Uszczelki kolektorów wyglądały ekstremalnie źle i staro.
Mając w pamięci zapewnienia poprzedniego właściciela, że silnik był niedawno remontowany, a za nissana zapłaciłem 15tys. na całą sytuację byłem zły.
Pierwsze pytanie do właściciela - ile jestem panu winien za dotychczasową pracę? Odpowiedział, że to zależy co dalej robimy. Nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi.
Następnie pytanie "ile mnie będzie kosztować remont i jaką daje pan gwarancję?" Nie wiem bo nie patrzyłem do cennika, ok 6 tys. chociaż może być więcej, będę wiedział dopiero kiedy oddam silnik do szlifierza. Powiedział także, że robił remont sr20det i dał za pompę oleju 2000tys. więc musi najpierw do cennika spojrzeć. Gwarancja to pół roku.
Przespałem się z problemem, zdecydowałem się na remont. Zadzwoniłem i poinformowałem o tym właściciela po czym zadałem pytanie ile potrwa ten remont.
Powiedział, że w takim razie zrobi kosztorys, a co do czasu to zależy od szlifierza i on nie wie. Powiedziałem mu także, że jeżeli remont przekroczy 6tys. to będę w stanie zapłacić dopiero pod koniec czerwca. Przede wszystkim chciałem być fair i powiedzieć przez to, że nie musi brać mojego pojazdu na pierwszy ogień, ponieważ kasę będę miał wtedy i wtedy.
Na tą informację usłyszałem "pfffff.." po czym właściciel oznajmił, że w takim razie chce 4tys. i dopiero zacznie coś robić z autem. Zgodziłem się, ale prawdę mówiąc mnie zatkało. Osobiście nigdy nie biorę żadnych zaliczek przed wykonaniem pracy, a tym bardziej w wysokości prawdopodobnie powyżej 50% ceny ostatecznej. Czy to normalne, że warsztat bierze taką zaliczkę na pracę?
Przez weekend zastanawiałem się co zrobić z tym fantem, po czym wyciągnąłem wczoraj kasę. Pomyślałem - jutro zadzwonię, spytam się co wyszło z kosztorysu (skoro się zdecydowałem to coś już powinien wiedzieć, pomijając tego szlifierza).
Dzisiaj rano zadzwonił do mnie z pytaniem czy mam pieniądze. Odpowiedziałem, że w czwartek jestem u niego z umówioną kwotą i zapytałem czy zrobił kosztorys.
-Nie bo jak mówiłem najpierw muszę oddać pojazd do szlifierza, żeby znać ostateczną cenę.
Do Was kieruję się z pytaniem - co byście zrobili na moim miejscu? W tej chwili nie wiem nawet ILE wyniesie mnie ta naprawa, a kosztorys dostanę dopiero po zapłaceniu 4 tysięcy zaliczki. Warsztat do którego oddałem nysę wygląda dobrze, mają porządną stronę www, a właściciel w rozmowie na miejscu wydawał się ok. Dlatego stwierdziłem, że zadam tu pytanie - czy Wy spotkaliście się z czymś takim, czy taka niewiedza co do ceny, takie traktowanie klienta to norma? Wydaje mi się, że HELL-NO, lecz może się mylę i nawet zadając to pytanie wychodzę na durnia? W końcu to Polska..
Pozdrawiam,
brr
Pytanie do każdego, kto miał do czynienia z remontem silnika
Moderator: Moderator
Hmm... to chyba do ASO oddajesz ten samochód ? Ja za wyjęcie silnika, rozebranie i wyczyszczenie każdej części, szlif wału, panewek, zakup panewek uszczelek pierścieni dałem ok 2200-2300. Szlifowanie wału i panewek trwało 1-2 dni i kosztowało nie więcej niż 400zł. Więc IMO jest coś za dużo i za długo. Pozdrawiam.
za cene 6 tys zlozysz silnik na kutych czesciach! nie daj sie wyrolowac na taka kase
pompa oliwy kosztuje ok 600 zl
nowe tloki zwykle cena 650 zl
szlif walu 150 zl
szlif bloku 150 zl
panewki komplet 400 zl
uszczelka pod glowice metalowa 150 zl
plus jakies uszczelki w sumie czesci nie powinny przekroczyc 2500 zl i masz zdrowa serie, ktora posluzy ci dlugo
teraz zalezy ile sobie mechanik policzy za robocizne?
poskladanie silnika nie jest jakoś skomplikowane i to idzie zrobic samemu z serwisowka ja silnik skladame u siebie w zwklym garazu i smiga bez problemu
pompa oliwy kosztuje ok 600 zl
nowe tloki zwykle cena 650 zl
szlif walu 150 zl
szlif bloku 150 zl
panewki komplet 400 zl
uszczelka pod glowice metalowa 150 zl
plus jakies uszczelki w sumie czesci nie powinny przekroczyc 2500 zl i masz zdrowa serie, ktora posluzy ci dlugo
teraz zalezy ile sobie mechanik policzy za robocizne?
poskladanie silnika nie jest jakoś skomplikowane i to idzie zrobic samemu z serwisowka ja silnik skladame u siebie w zwklym garazu i smiga bez problemu
- borimichal
- -#Moderator

- Posty: 2728
- Rejestracja: czw 29 mar, 2007 17:19
- Lokalizacja: Skoczów
Napisze Ci ze ja taki remont jak się spreze (bez szlifu bloku) robie w 2/3 dni z wyciagnieciem i wrzuceniem silnika do samochodu.
W jeden dzien wyciagasz i rozbierasz-wieziesz wał/blok/głowice do szlifierza-jak mają czas/ochote to na drugi dzień to odbierasz,na spokojnie składasz i jak masz jeszcze ochote to wrzucasz spowrotem do samochodu.
Wycene dobra Ci zrobił Hemi takze naprawde odradzam Ci zaplacenia 6tysiecy za remont silnika!!
Nie powiem że to lekka praca i że należy za to wziasc 300zł ale wziecie 3/4tysiecy za robocizne to naprawde gruuubbbaaaa przesada.
W jeden dzien wyciagasz i rozbierasz-wieziesz wał/blok/głowice do szlifierza-jak mają czas/ochote to na drugi dzień to odbierasz,na spokojnie składasz i jak masz jeszcze ochote to wrzucasz spowrotem do samochodu.
Wycene dobra Ci zrobił Hemi takze naprawde odradzam Ci zaplacenia 6tysiecy za remont silnika!!
Nie powiem że to lekka praca i że należy za to wziasc 300zł ale wziecie 3/4tysiecy za robocizne to naprawde gruuubbbaaaa przesada.
-
trabirider
- Stały gość

- Posty: 243
- Rejestracja: śr 03 sty, 2007 09:39
- Lokalizacja: SRC
za tą kase bierz coś takiego http://forum.turbokillers.com/tematy12/ ... t11976.htm
a nie dawaj zarabiać oszustom
a nie dawaj zarabiać oszustom
Wyciagaj samochod jak najszybciej z takiego warsztatu. Przerabialem takich jak oni i ledwo mam odratowany silnik od innego samochodu.
Tez najpierw mili, uprzejmi itd. Do czasu jak sam sciagnalem glowice (diesel) i zobaczylem pokrzywione zawory .... (tak zamontowali "naprawiona" glowice.
Nigdy nie dawaj najpierw pieniedzy.
W okolicach Poznania niemam pojecia komu moznaby oddac samochod do remontu. Moze ktos poleci kogos.
Tez najpierw mili, uprzejmi itd. Do czasu jak sam sciagnalem glowice (diesel) i zobaczylem pokrzywione zawory .... (tak zamontowali "naprawiona" glowice.
Nigdy nie dawaj najpierw pieniedzy.
W okolicach Poznania niemam pojecia komu moznaby oddac samochod do remontu. Moze ktos poleci kogos.
http://www.ext.com.pl - radiolinie, teleinformatyka
- TiGRA
- Postojebca

- Posty: 1777
- Rejestracja: pt 06 lip, 2007 11:17
- Lokalizacja: Kórnik /k. Poznania
- Kontakt:
Jeśli chodzi o głowicę to mam w Poznaniu idealnego kolesia..
Co do reszty to może ktoś inny niech się wypowie...
Z resztą napisz na PW to się jakoś można zgadać z ekipą i sami silnik wywalimy rozbierzemy, wyczyścimy, szlif się zrobi u szlifierza, poskładamy, włożymy, zalejemy i trochę zaoszczędzisz.
Tak czy innaczej zabieraj od tych zdzierców samochód!
Co do reszty to może ktoś inny niech się wypowie...
Z resztą napisz na PW to się jakoś można zgadać z ekipą i sami silnik wywalimy rozbierzemy, wyczyścimy, szlif się zrobi u szlifierza, poskładamy, włożymy, zalejemy i trochę zaoszczędzisz.
Tak czy innaczej zabieraj od tych zdzierców samochód!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym dniu następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Taka zaliczka na początek to śmierdzi mi tym, że na koniec remontu cała historia trafi do Turbo Kamery na TVN - bo taniej jak 7 tysi to nie wezmą przy odbiorze
i jeszcze możesz mieć problemy z nimi. To, że mają stronkę i fajnie i wogóle to i tak nie zmienia faktu, że chłopaki się cenią trochę za wysoko. A jak Ci robi 'pfff' do słuchawki i żąda takiej zaliczki to w cenie tej zaliczki będziesz miał remont + opłaty za lawetę jak zawieziesz do kogoś kto ci to porządnie poskłada - nawet jak trzeba będzie wieźć auto przez pół Polski.
Przedszkole Montessori FaSolLa
Protest Wyborczy
Mateusz Pucharski
Mój wóz to moja twierdza, w tej twierdzy jem i pierdzę...
Protest Wyborczy
Mateusz Pucharski
Mój wóz to moja twierdza, w tej twierdzy jem i pierdzę...
Stary nie daj się zrobić.
Tak jak koledzy pisali za 6 tyś to masz zakuty silnik!!!
Jakieś 3 tyg. temu rozmawiałem z kolesiem od s13 świeżo po remoncie. kute toki i korbowody, szlif. I przy wysokim kursie z częściami zapłacił 6 tyś, naturalnie z mechanikiem.
Tak jak koledzy pisali za 6 tyś to masz zakuty silnik!!!
Jakieś 3 tyg. temu rozmawiałem z kolesiem od s13 świeżo po remoncie. kute toki i korbowody, szlif. I przy wysokim kursie z częściami zapłacił 6 tyś, naturalnie z mechanikiem.
drogo jak za "zwykly remont"
U mnie remont kutego wyszedl 6k za sama robocizne, ale mialem troche wiecej rzeczy wymienianych (tloki, korby, panewy, pompa, przebudowana cala glowica zakladana 2 razy, wszystkie uszczelki wymienione, wymienione synchro, lozyska w skrzyni, kompletny wydech, itd itp...)
robocizna zwyklego remontu bez duzych kombinacji to okolice 1500zl...
zaliczka przed podjeciem roboty? w zyciu. Jedynie w momencie zaawansowanych prac nad silnikiem (rozlozony i itd) mozna cos dac. ale nie 4k...
w teorii najlepiej spisac umowe ze za taka cene i w takim terminie, jezeli ktos nie jest pewny firmy.
U mnie remont kutego wyszedl 6k za sama robocizne, ale mialem troche wiecej rzeczy wymienianych (tloki, korby, panewy, pompa, przebudowana cala glowica zakladana 2 razy, wszystkie uszczelki wymienione, wymienione synchro, lozyska w skrzyni, kompletny wydech, itd itp...)
robocizna zwyklego remontu bez duzych kombinacji to okolice 1500zl...
zaliczka przed podjeciem roboty? w zyciu. Jedynie w momencie zaawansowanych prac nad silnikiem (rozlozony i itd) mozna cos dac. ale nie 4k...
w teorii najlepiej spisac umowe ze za taka cene i w takim terminie, jezeli ktos nie jest pewny firmy.
Kolektory dolotowe & wydechowe, wydechy, przepustnice, intercoolery, chlodnice, szyny paliwowe, aluminiowe zbiorniki paliwa.
-
PiotrekŁDZ
- Prime Druciarz
- Posty: 1598
- Rejestracja: sob 18 kwie, 2009 19:47
- Lokalizacja: Łódź
O lol, za tyle hajsu to wkładasz sr'a w pięknym stanie!
Poza tym licz się z tym, że to dość wysilony silnik, a jak kupiłeś 200sx to też raczej wolno nie będziesz jeździł. Jak się panowie nie przyłożą, a jak znam polskie realia to tak będzie pojeździsz góra dwa miesiące:/ Najlepiej pogadaj z TK z Poznania i zrób po koleżeńsku, solidnie. Kupiłeś auto które nie lubi naszych serwisów i musisz liczyć się z tym że jak chcesz mieć dobrze to rób to sam. Powodzenia...
warsztat za złożenie i rozłożenie silnika weźmie ~1600złhemi02 pisze:za cene 6 tys zlozysz silnik na kutych czesciach! nie daj sie wyrolowac na taka kase
pompa oliwy kosztuje ok 600 zl
nowe tloki zwykle cena 650 zl
szlif walu 150 zl
szlif bloku 150 zl
panewki komplet 400 zl
uszczelka pod glowice metalowa 150 zl
plus jakies uszczelki w sumie czesci nie powinny przekroczyc 2500 zl i masz zdrowa serie, ktora posluzy ci dlugo
teraz zalezy ile sobie mechanik policzy za robocizne?
poskladanie silnika nie jest jakoś skomplikowane i to idzie zrobic samemu z serwisowka ja silnik skladame u siebie w zwklym garazu i smiga bez problemu
tulejowanie bloku 400zł
uszelka pod głowe ori 360zł
szpilki głowicy ori 350zł
planowanie głowicy - 60zł?
planowanie bloku - 60zł?
ja miałem wymienianą pompę wody - 300zł?
ja miałem wyważane korbowody - xxx zł
może być potrzeba -
planowania kolektora - 60zł
uszczelki metalowe pod kolektor i turbo - 150zł
mnie tu już wyszło 5500zł
Ja za remont zapłaciłem około 5000zł i wiem co i za ile było robione i wiem że nie zapłaciłem dużo, bo robocizna w tym była tańsza niż 1600zł !!
co do kosztu całkowitego i terminu to raczej nie ma co się dziwić że nie chce się określić
Ja się umówiłem tak:
1) XX za rozebranie i złożenie silnika. Bo czy będzie trzeba wymienić panewki czy nie i czy to będą byle jakie czy nawet Calico to robota jedna.
2) koszty części które będzie trzeba wymienić. Każdą część którą trzeba było wymienić zgłaszane było do mnie, był podawany producent (szlifierz/ślusarz) zalecany na którego daje gwarancje warsztat z możliwością wybrania przeze mnie innego producenta ale w tedy nie dają gwarancji (np uszczelka pod głowę ma być nowa ori a na uszczelka metal z kompresji na moje ryzyko)
I sprawa jest w 100% jasna.
zrobienie remontu za 2500zł to bujda. 6000 to powiedziane dość na wyrost. Realnie 5000zł powinno wystarczyć.
CZAS. 2-3 dni. ty się puknij w czoło!! Przecież zanim nie rozbierzesz silnika to nie wiesz 10000000 różnych rzeczy które będzie trzeba kupić lub zlecić do wykonania !! np mi przyszło czekać 3 miesiące !!!!!! na panewki. Termin na tulejowanie 7 dni. itp, itd. coś się urwało, coś trzeba było przespawać... eh
ala i zaliczka... niech się koleś buja! ja dałem zaliczkę jak przyszło do kupowania jakiś konkretnych części. i to w wysokości ~1000zł. ale nie zanim zaczął robić!



